Wyznanie Weroniki Rosati zwala z nóg. Wystraszona gwiazda "M jak miłość" zapewniła pieskowi ochronę

Wyznanie Weroniki Rosati zwala z nóg. Wystraszona gwiazda "M jak miłość" zapewniła pieskowi ochronę Źródło: youtube.com/gala

Weronika Rosati ma się czego obawiać? Gwiazda znana chociażby z "M jak Miłość" zmaga się właśnie z wielkimi problemami, które zmusiły ją do podjęcia odważnych kroków. Aktorka miała zabezpieczyć życie swojego psa przed byłym partnerem, który, jeśli wierzyć artystce, mógł dopuścić się zabójstwa pupila.

Weronika Rosati ma się o co martwić. Aktorka, która ostatnimi czasy poinformowała o swoim rozwodzie, ujawniła przerażające kulisy głośnej sprawy, w której nie brakuje przemocy i znęcania się na tle psychicznym. Jak się okazuje, nawet pies może paść ofiarą byłego ukochanego artystki. To, co powiedziała Rosati przed sądem potrafi zwalić z nóg

Weronika Rosati przeżywa ciężkie chwile. Wstrząsający rozwód z partnerem

Na samym początku wydawało się, że rozstanie Rosati z Robertem Śmigielskim jest związane z brakiem porozumienia między parą. Mówiło się o tym, że aktorka, jak i jej mąż mają bardzo dużo obowiązków i pracy, przez co nie są w stanie spędzać ze sobą czasu, a rozstanie jest najlepszym, co mogli zrobić. Potem na światło dzienne zaczęły wychodzić o wiele poważniejsze oskarżenia w kierunku byłego wybranka gwiazdy "M jak Miłość". Nie brakowało zdań o przemocy w ujęciu psychicznym i fizycznym.

- (Doznałam przemocy) Fizycznej, psychicznej, ekonomicznej, werbalnej. Nie wiem, która najgorsza, ale wiem, że nie mogłam i nie mogę uporać się mimo upływu prawie roku od rozstania z upokorzeniem, któremu byłam poddawana przez długi czas. Od pewnej chwili właściwie każdego dnia. Byłam niszczona jako człowiek, kobieta, aktorka, partnerka - wyznała Rosati w rozmowie z Wysokimi Obcasami

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Pies mógł być ofiarą konfliktu

Zdaniem Rosati, jej parter, aby ją szantażować, używał jej ukochanego psa - Frania. Pupil gwiazdy miał być porywany przez Śmigielskiego, a sam mężczyzna groził, że go zabije. Aktorka poprosiła sąd, aby ojciec jej córki Elisabeth dostał sądowy zakaz zbliżania się do zwierzęcia, które w każdej chwili mogło zostać jego ofiarą.

- Proszę o ustanowienie zakazu zbliżania się Roberta do psa, ponieważ próbował go porwać i robił to w przeszłości oraz straszył mnie, że wyrzuci go przez okno - miały brzmieć słowa Weroniki Rosati skierowane do sędziego prowadzącego postępowanie rozwodowe.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Co za WSTYD! Pogrzeb Izabeli Skrybant-Dziewiątkowskiej miał być pełen gwiazd! Aż płakać się chce, że przyszła tylko garstka znanych osób. Nie uwierzycie kto się pojawił
  2. Agnieszka Fitkau-Perepeczko z partnerem. Jest od niej o 41 lat młodszy! Nie uwierzycie kim jest!
  3. Ikona światowego kina zmarła przez laty. Gdyby żyła, obchodziłaby swoje 90. urodziny
  4. Zabójca Pawła Adamowicza wciąż nie usłyszał wyroku! Zostanie poddany kolejnej obserwacji psychiatrycznej
  5. Konkubent matki brutalnie skatował Szymona. TVP informuje o tragedii 2-letniego dziecka
  6. Rodzina Joanny Kulig żarliwie się modli. Zostało im już tylko to

źródło: Plotek

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News