Prawo i Sprawiedliwość przygotowało dla niej prawdziwy horror. Wdowa po  Kiszczaku na pewno tego nie wytrzyma. Teraz i jej dosięgną surowe rządy PiS.

Mimo, ze jej mąż służył zbrodniczemu systemowi, był komunistycznym generałem i jednym z autorów stanu wojennego to nie dotknęła jej ustawa dezubekizacyjna. Wciąż pobiera 7,5 tysiąca emerytury po generale, ale wkrótce to się skończy!

ZOBACZ TAKŻE: Kiszczak i Jaruzelski stracą stopnie generalskie. Wałęsa komentuje

Za wysoka renta

Na mocy ustawy dezubekizacyjnej, która weszła w życie 1 października 2017  r., 50 tysiącom byłych funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa PRL czy wdowom po nich przysługują niższe emerytury i renty: odpowiednio 2100 zł i 1600 zł brutto.

Tak wysoka renta nie może przysługiwać wdowie, której mąż był komunistycznym funkcjonariuszem! – mówi jeden z polityków PiS. Partia rządząca postanowiła jednak wziąć się za Kiszczakową.

Poseł PiS Stanisław Pięta żąda zmiany w przepisach. Apeluje o to by znacznie obniżyć świadczenie wdowy po generale. Jeśli faktycznie odbiorą jej rentę to Kiszczakowa będzie miała duży problem.

ZOBACZ TAKŻE: Kiszczak i Jaruzelski przechytrzyli twórców ustawy dezubekizacyjnej. Ich żony nie stracą ogromnych rent

Strach przed śmiercią głodową

Znana z chwytania się wszelkich sposobów by zapewnić sobie byt, wdowa po Kiszczaku jest gotowa na wszystko. Zwłaszcza jeśli zawiśnie nad nią widmo śmierci głodowej. Kiedy ostatnimi czasy obawiała się o swoje życie, oskarżyła byłego prezydenta Lecha Wałęsę o współpracę z SB i ujawniła jego teczki.

–  Ustawa dezubekizacyjna powinna obejmować też takie sytuacje, jak z Marią Kiszczak. Minister Joachim Brudziński (MSWiA – red.) powinien się nad tym zastanowić. To byłoby całkowicie sprawiedliwe, jeśli wdowa po Kiszczaku dostawałaby nie 7,5 tys. zł, a 2,1 tys. zł  – mówi Stanisław Pięta.

ZOBACZ TAKŻE: Maria Kiszczak ZAATAKOWANA na pasterce. I to przez proboszcza!

Wdowa po Kiszczaku jest załamana

Skok z 7,5 tys. zł do 2,1 tys. złotych to ogromna zmiana. Całe życie Kiszczakowej na pewno będzie musiało się ogromnie zmienić, jeśli faktycznie będzie dostawała o tyle mniejsze kwoty na utrzymanie.

–  Jeśli obniżyliby mi rentę, nie poradziłabym sobie. Na utrzymanie domu wydaję więcej niż te 2100 zł. Byłoby mi bardzo ciężko, nie mogę czegoś takiego sobie wyobrazić – tak komentuje to sama Maria Kiszczak.

Źródło: m.se.pl

Oto najbogatsze i najbiedniejsze województwa! Przepaść między pierwszym miejscem a resztą PORAŻA


Najbardziej elitarne jednostki specjalne świata [ZOBACZ!]

loading...

Zobacz również