Wstrząsająca prawda o owocach i warzywach sprzedawanych w Polsce. Ręce opadają, trzeba uważać

Wstrząsająca prawda o owocach i warzywach sprzedawanych w Polsce. Ręce opadają, trzeba uważać Źródło: pxhere.com CC0 Public Domain

Warzywa i owoce zostały dokładnie skontrolowane. Wiadomo już, jakie są wyniki badań. Można mocno zrazić się do kupowania tych produktów w marketach lub na bazarach. Najwyższa Izba Kontroli musiała zainterweniować do Ministerstwa Rolnictwa.

Warzywa i owoce w ogromnych ilościach powinny zostać wycofane z obrotu - analiza próbek wykazała duże stężenie podejrzanych substancji. Niestety, sęk w tym, że nie można na tę chwilę zapobiec sprzedaży zanieczyszczonych produktów.

Największy problem to badania kontrolne trwające nawet 3 miesiące

Raport Najwyższej Izby Kontroli jasno pokazuje, że w owocach i warzywach jest zbyt dużo pestycydów. W latach 2016-2018 badania 9,5 tys. próbek wykazały, że w ponad połowie znajdowały się środki ochrony roślin, a w prawie 200 z nich wszelkie normy zostały przekroczone. Badania trwały bardzo długo - niektóre próbki sprawdzano nawet ok. 3 miesięcy. Pod lupą naukowców znalazły się zarówno owoce i warzywa, które można przechowywać bardzo długo oraz te o krótkiej przydatności do spożycia.

Nasuwa się pytanie, czy można wycofać ze sklepów skażone produkty. Oczywiście jest to możliwe, jednak jak widać, na wynik badań należy czekać. "Fakt" podaje, że średni czas badań laboratoryjnych to 36 dni. Dla przykładu kontrola próbek jabłek to 70 dni, a czarnej porzeczki "tylko" 36 dni, z kolei truskawki potrzebowały 43 dni. W przypadku warzyw są to następujące terminy: sałata 84 dni, marchewka 55 dni, a pietruszka 58 dni.

Warzywa i owoce pełne pestycydów sprzedawano mimo późniejszych złych wyników badań

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

- Długi czas oczekiwania na wyniki badań próbek płodów rolnych w praktyce uniemożliwiał Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa wydanie ewentualnego zakazu przeznaczania do spożycia i wprowadzania do obrotu płodów rolnych, gdyby zawierały pozostałości środków ochrony roślin - czytamy w oświadczeniu NIK. W związku z takim obrotem spraw zanim warzywa i owoce dokładnie zbadano, już dawno zostały sprzedane. Klienci mogli kupować produkty, które były mocno szkodliwe dla zdrowia i nie można było nawet zidentyfikować nabywców.

Dzisiaj grzeje: 1. Strzelanina w Warszawie. Co najmniej dwóch policjantów rannych, trwa dramatyczna akcja
2. Smutna wiadomość obiegła media. Nie żyje 24-letni aktor

Za tak długie okresy badań NIK obwinia resort rolnictwa i podległe służby. Minister rolnictwa, Krzysztof Ardanowski, już otrzymał informację, aby podjął działania, które mają na celu skrócenie oczekiwania na wyniki próbek.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Ogromne szaleństwo w Biedronce. Za mniej niż 10 złotych kupisz najbardziej pożądane produkty na wakacjach
  2. Nie żyje popularny mistrz świata. Stracił życie w ekstremalnych okolicznościach, dramatyczne szczegóły
  3. Beata Kozidrak nie wytrzymała. Nie przebierała w słowach, posypały się przekleństwa
  4. Kucharze łapią się za głowy, widząc, jak Polacy smażą mięso. Większość popełnia dwa poważne błędy
  5. Starszy pan bardzo się zdenerwował, zaczął przepraszać, że blokuje kolejkę. Reakcja kasjerki była bezbłędna
  6. TVP nagle wydało kluczowe oświadczenie. Chodzi o Andrzeja Dudę, w końcu cała Polska poznała prawdę

Źródło: Fakt

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News