Warszawa zostanie zablokowana. 100 autokarów, tysiące protestujących

Warszawa zostanie zablokowana. 100 autokarów, tysiące protestujących Źródło: fot. google.com

12 maja odbędzie się "Marsz Wolności". Organizatorami tej manifestacji jest PO, Nowoczesna i KOD. Spodziewają się oni tysięcy ludzi podczas marszu. Warszawa zostanie zablokowana w niektórych miejscach.

Marsz się rozpocznie o 13:00 na rondzie de' Gaulle'a. Następnie ruszy Nowym Światem i Krakowskim Przedmieściem na Plac Zamkowy. To już trzeci tego typu marsz organizowany przez opozycję. Poprzednie miały miejsce w maju 2016 i 2017 roku.

 - Będziemy protestować, będziemy walczyć o to, żeby wybory były wolne, żebyśmy naszą obecnością potwierdzili jak bardzo nam na tym zależy. Dzisiaj musimy, po 30 latach wolnej Polski budować gwarancję dla wolnych wyborów, dlatego wszyscy razem będziemy protestować w tej sprawie. - mówi Schetyna w spocie promującym marsz
Szef Biura Krajowego Piotr Borys otwarcie mówi, że obawia się nieprawidłowości w nadchodzących wyborach. Według niego przygotowania prowadzone przez PiS są fatalne i przez to może dojść nawet do fałszerstw.

Warszawa zablokowana przez "Marsz Wolności"

Do stołecznego ratusza zgromadzenie zostało zgłoszone na 50 tysięcy uczestników. Platforma Obywatelska planuje sprowadzić 100 autokarów a KOD kolejne 30-50. Są to ogromne liczby. Samo ulokowanie pojazdów będzie trudne, nie mówiąc o ludziach, którzy w nich będą. Oczywiście nie są to wszyscy, którzy wezmą udział w marszu. Wiele osób przybędzie do stolicy na własną rękę lub w mniej zorganizowanych grupach. Dodatkowo na trasie marszu staną dwie sceny. Pierwsza mniejsza na Rondzie de Gaulle'a, z niej liderzy opozycji będą witać uczestników. Druga scena stanie na Placu Zamkowym tam z pewnością odbędą się kolejne wystąpienia. Całe wydarzenie zakończy koncert zespołów Pudelsi, Kobranocka oraz Dogs Head z udziałem Lecha Janerki. W piątek Patryk Jaki skrytykował organizatorów marszu. Chodzi o znaki zakazujące zatrzymywania się i parkowania przy Rondzie de Gaull'a. Jak sam mówił taki znak to symbol upartyjniania miasta i dzielenia Warszawiaków. Oczywiście znak ten nie obowiązuje pojazdów organizatorów marszu. Trasa, jaką wybrała opozycja na zorganizowanie "Marszu Wolności" nawet w normalne dni jest pełna samochodów. Często tworzą się tam też korki. W momencie, gdy na pół dnia wyłączymy ją z ruchu dla normalnych uczestników ruchu drogowego i zmusimy ich do objazdów, będziemy mogli się spodziewać gigantycznych utrudnień w poruszaniu się ulicami Warszawy. Dodatkowo autokary sprowadzone przez organizatorów też będą musiały gdzieś się zatrzymać. A przypomnijmy, że może ich być nawet 150. To zdecydowanie nie ułatwi ruchu po centrum Warszawy.
Zobacz także:
  1. Ta lista kompletnie pogrąży Jakiego! Zrobi wszystko, by ją usunąć z sieci
  2. Fotograf Dudy zdradza jego największe sekrety. Będzie wściekły
  3. Największy kryzys w życiu Andrzeja Dudy. Prezydent musi walczyć o małżeństwo
Następny artykuł