Czarna seria trwa. Kolejne zatrważające zdarzenie z warszawskim autobusem miejskim

Czarna seria trwa. Kolejne zatrważające zdarzenie z warszawskim autobusem miejskim Źródło: pixabay.com arembowski

TVN Warszawa jako pierwszy podał informację o kolejnym wypadku w stolicy - ponownie z udziałem miejskiego autobusu. W stołecznym mieście trwa czarna seria podobnych incydentów drogowych. Policja zajmuje się wyjaśnianiem okoliczności wypadku.

Jak informuje TVN Warszawa, w związku z incydentem jedna osoba musiała zostać przewieziona do szpitala. Kolizja miała miejsce tuż pod siedzibą Zarządu Transportu Miejskiego.

Kolizja z udziałem autobusu miejskiego

11 lipca tuż przed godziną 17:00 doszło do wypadku. Policjanci zostali skierowani na skrzyżowanie ulic Żelaznej i Grzybowskiej - niedaleko znajduje się siedziba Zarządu Transportu Miejskiego. Autobus miejski zderzył się z osobową mazdą. Policja stara się wyjaśnić okoliczności zdarzenia - dlatego do mediów nie została podana jeszcze informacja, który z kierowców zawinił.

Tomasz Oleszczuk z wydziału prasowego Komendy Stołecznej Policji w rozmowie z reporterami TVN Warszawa poinformował, że obaj kierowcy byli trzeźwi. Jeśli chodzi o osoby poszkodowane, jedna osoba podróżująca mazdą została przewieziona do szpitala. Nie wiadomo, czy obrażenia są poważne. Z kolei pasażerowie autobusu miejskiego nie ucierpieli, nie skarżyli się na żaden dyskomfort. Na miejscu pracowała policja, straż pożarna oraz służby ZTM.

Warszawa: kolejna kolizja w ciągu 4 dni

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

4 dni temu, 7 lipca, pisaliśmy o wypadku autobusu miejskiego linii 181. Kierowca uderzył w cztery samochody, a następnie uderzył w latarnię. Tłumaczył się policjantom, że przysnął za kierownicą, ponieważ był bardzo zmęczony. Jedna z pasażerek została przetransportowana do szpitala, a kierowca zbadany nie tylko na obecność alkoholu, ale i narkotyków.

Dzisiaj grzeje: 1.Zaskakujące oświadczenie szefa PKW tuż przed wyborami. Nie spodziewał się podobnego obrotu spraw
2. Nie żyje 46-latka. Tragedia na Lubelszczyźnie

Jak się okazało, 25-latek kierujący autobusem był trzeźwy, jednak szybkie testy wykazały, że mógł być pod wpływem narkotyków. W związku z tym pobrano mocz oraz krew do dalszych badań. Ostatecznie kierujący przyznał, że owszem, zażywał narkotyki, ale 4 dni przed wypadkiem - 3 lipca.

- Mamy informacje dot. kierowcy autobusu Arriva: nie został aresztowany i nie postawiono mu zarzutu prowadzenia pod wpływem środków odurzających. Wynik badań nie potwierdził obecności narkotyków we krwi. Przy kierowcy ani w jego domu nie znaleziono narkotyków - nie osądzajmy przedwcześnie - napisała na Twitterze Karolina Gałecka, rzecznik prasowy warszawskiego urzędu.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Zobaczyli jak wyglądał tort weselny i zaniemówili, wybuchła afera. Niesmak pozostał, choć tort był smaczny
  2. Stachursky jednak nie żywił się energią słoneczną? Cała prawda wyszła na jaw, gwiazdor zdradził wszystkie szczegóły
  3. Tragiczne informacje obiegły media. Nie żyje aktor znany z filmu o Bondzie
  4. GIS ostrzega wszystkich Polaków. Duże niebezpieczeństwo, powoduje nudności, bóle głowy i wymioty
  5. Członkini komisji wyborczej przyłapana. Schowała karty do głosowania i nie chciała oddać, interweniowała policja
  6. Śmierć ukochanej córki, a teraz znów smutna wiadomość. Ewa Bem przeżywa trudne chwile

Źródło: Gazeta, TVN Warszawa

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News