Wakacje, cała prawda o nadmorskich restauracjach
pixabay/adoproducciones/
Weronika Wasiak - 26 Czerwca 2019

Świeża rybka nad polskim morzem? Lepiej uważaj, cała prawda o nadmorskich restauracjach wyszła na jaw

Wakacje wielu Polaków spędza nad polskim morzem. Zdecydowana większość już nie może doczekać się świeżej rybki, którą zakupią w lokalnej restauracji, a ślinka cieknie im na samą myśl. Czasem jednak lepiej uważać, bo fakty, które teraz wyszły na jaw, odbierają apetyt.

Wakacje nad polskim morzem kojarzą się głównie z goframi na słodko i licznymi restauracjami. Tego typu lokale, w których serwuje się "dopiero co złowioną rybkę", aż pękają w szwach od natłoku turystów. Większość z nich marzy przez cały rok o tym, by wreszcie skosztować takiej, która nie pochodzi z okolicznego marketu i nie została uprzednio zamrożona trzy razy. Choć krzykliwe banery i barwne menu zachęcają, prawda na temat nadmorskich lokali może okazać się wyjątkowo bolesna.

Jarosław Kret ostrzega przed katastrofąJarosław Kret jest przerażony. Pogodynek ostrzega Polaków przed zbliżającą się katastrofąCzytaj dalej

Wakacje nad morzem? Oto prawda o nadmorskich restauracjach

W każdej miejscowości nad Bałtykiem aż roi się od rozmaitych szyldów, mniej lub bardziej ekskluzywnych restauracji, w których serwowana jest, dumnie polecana przez właścicieli, świeża ryba. Zwyczajny turysta wybierze najpewniej miejsce, gdzie menu pełne będzie najróżniejszych rodzajów morskich przysmaków, cena będzie przystępna, a miejsce przyjemne. Chyba każdy z góry zakłada, że skoro znajdujemy się nad morzem, to nie ma innej opcji i ryba, którą podają nam na talerzu, na pewno jest świeża. Co więcej, wielu jest przekonanych, że właściciel restauracji sam ją chwilę temu złowił.

Prawda może być jednak o wiele bardziej zaskakująca, niż mogłoby się wydawać. Jeden z właścicieli lokalnej knajpki otwarcie przyznał, że regularnie korzysta z mrożonek, a najpewniej, nie on jeden uskutecznia taki proceder.

- Tylko flądra świeża i to nie teraz. Za tydzień albo dwa jak mi mrożonki zejdą - wyznał w rozmowie z reporterem portalu o2.pl

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

disco-poloStraszne choroby zniszczyły ich życie. Druzgocące dramaty gwiazd disco-poloCzytaj dalej

Jedną z pierwszych pozycji, jakie pojawiają się w menu nadmorskich restauracji, jest dorsz. Można zamówić go niemalże w każdym miejscu i pod każdą postacią, co może wskazywać na to, że tego rodzaju ryby w morzu nie brakuje. Nic bardziej mylnego.

Obeznany w temacie mężczyzna przyznał w rozmowie z portalem, że dorsza w Bałtyku jest niewiele, natomiast te okazy, które są, najczęściej są chore. Co to oznacza dla turystów? Nic innego jak to, że sprzedawcy, którzy nieustannie oferują go w swoich restauracjach, albo kupują mrożone sztuki, albo wyławiają chorego i takiego serwują gościom na talerzu. Zatem ci, którzy już nie mogą doczekać się świeżej rybki z nad morza, powinni się dobrze zastanowić i sprawdzić miejsca, w których zamierzają jeść wakacyjne obiady.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Wielki sekret Roksany Węgiel wyszedł na jaw! Z wrażenia opadną wam szczęki!
  2. Henryka Krzywonos w dniu ślubu wyglądała jak milion dolarów! Ujawniono jej ślubne zdjęcie. Nie poznacie legendy Solidarności!
  3. Anna Lewandowska w bikini rozgorzała fanów do czerwoności. Prawdziwa bogini
  4. Zadyma w Biedronce! Szalona Polka rzuciła się na ekspedientkę, ochroniarz nie wiedział co robić
  5. Śmierć Grażyny wstrząsnęła Polakami. Są już wyniki badań laboratoryjnych
  6. Jakim cudem nikt na to wcześniej nie wpadł? Genialny domowy sposób na schłodzenie napoju w mniej niż 2 minuty

marta kaczyńskaTak mieszka Marta Kaczyńska. Widok obrzydliwych luksusów powala na kolana [FOTO]Czytaj dalej

Źródło: o2

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News