Wakacje nad Bałtykiem kosztują niemal tyle, co urlop w Hiszpanii. Ceny nad morzem porażają, zwłaszcza jedzenie jest drogie

Wakacje nad Bałtykiem kosztują niemal tyle, co urlop w Hiszpanii. Ceny nad morzem porażają, zwłaszcza jedzenie jest drogie Źródło: unsplash.com Andres Siimon

Za wakacje nad polskim morzem urlopowicze będą musieli zapłacić niemal tyle, co za wczasy w Hiszpanii. Ceny drastycznie wzrosły, a jedną z droższych rzeczy wydaje się jedzenie. Polacy raczej nie będą z tego powodu zadowoleni, nie tego oczekiwali po tygodniach spędzonych w domu.

Wymarzone wakacje zbliżają się wielkimi krokami. Po trudnym dla wszystkich okresie wiosennym, gdy to pandemia zamknęła mieszkańców w "czterech ścianach", każdy z niecierpliwością czekał na poluzowanie obostrzeń, lato i upragniony odpoczynek z dala od zgiełku. Wygląda jednak na to, że wszyscy, którzy spokojny oddech zechcą złapać nad polskim morzem, będą musieli za to słono zapłacić. 

Ile przyjdzie Polakom zapłacić za wakacje nad Bałtykiem. Ceny poszły w górę 

Jak donosi portal InnPoland.pl, obywatele chcący wypocząć w tym roku nad polskim morzem będą musieli zapłacić za kilkudniowe wczasy niemal tyle, co za urlop w Hiszpanii. Z informacji przekazywanych przez portal wynika, że drastycznie w górę skoczyły nie tylko koszta za hotel, ale też jedzenie czy pamiątki na straganach. Urlopowicze, którzy już wybrali się na krótki odpoczynek, przeżyli ogromny szok, widząc wystawiane im rachunki. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ 

Jak z kolei podaje "Super Express", wypoczynek w Ustce, na Półwyspie Helskim lub w Trójmieście dla rodziny z dwójką dzieci to koszt około 440 złotych za dobę, co oznacza, że cena za kilkudniowe wakacje nad Bałtykiem może przekroczyć nawet koszta tygodniowego urlopu nad Morzem Śródziemnym czy nad Adriatykiem. Niestety, przecież rachunek za nocleg to nie wszystko. Wakacje to nie tylko wypoczynek, ale też chodzenie od restauracji do restauracji czy kupowanie pamiątek. Również na tym polu Polacy muszą liczyć się z niemałymi kwotami. 

InnPoland.pl podkreśla, że za obiad dla jednej osoby, składający się z dwóch kawałków ryby, porcji frytek i surówki, w barze w nadmorskiej miejscowości trzeba zapłacić około 55 złotych. Z kolei najzwyklejsza zapiekanka z budki to koszt 10 złotych, a odmrażana pizza - 20 złotych. Lubicie słodkie przekąski? Ich ceny także znacząco podrosły. Za gofra czy loda przyjdzie teraz urlopowiczom zapłacić od 10 do 12 złotych. Droższe są również pamiątki, bo za chociażby zwykły magnez czy figurę Polacy będą musli zapłacić niekiedy nawet kilkadziesiąt złotych. 

Dzisiaj grzeje: 1. Wielkie święto w rodzinie Adama Małysza. On i żona przekazali wspaniałą informację, fani ślą gratulacje

2. Goście programu TVP nie wierzyli własnym uszom. Zaskakujące słowa dziennikarza stacji

Pracownicy lokali gastronomicznych tłumaczą, że większe ceny jedzenia wynikają ze znaczącego wzrostu cen ryb. Z kolei większe koszty drobiazgów, najczęściej wyprodukowanych w Chinach, są skutkiem ostatnich miesięcy, gdy cała gospodarka mocno ucierpiała. 

Najlepsze newsy dnia:

  1. Jedzenie fasolki szparagowej może grozić ogromnym niebezpieczeństwem. Musisz zawsze pamiętać o 2 zasadach
  2. Wielki rywal Małysza ujawnił tajemnicę skrywaną przez lata. Kibice zaniemówili, Adam sam o niej nie wiedział
  3. Policja ścigała motocyklistę z prędkością 110 km/h. Niewiarygodny finał pościgu, szczegóły tylko dla ludzi o mocnych nerwach
  4. Mało kto wie o dramacie Seweryna Krajewskiego. Stracił 6-letniego synka w okropnych okolicznościach, długo nie mógł dojść do siebie
  5. Przez 6 godzin pozwoliła obcym robić ze swoim ciałem wszystko, co chcieli. Efekt przerósł jej najśmielsze oczekiwania
  6. Odwołano egzamin ósmoklasisty. Uczniowie napiszą go dopiero w lipcu, wszystko przez epidemię. Media obiegła zaskakująca wiadomość z jednej z polskich szkół

Źródło: Inn Poland

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News