Dziś Polską wstrząsnęła tragedia rodziny ze Śląska. Ich wakacje zamieniły się w koszmar, dramat na wycieczce, nie żyje dziecko

Dziś Polską wstrząsnęła tragedia rodziny ze Śląska. Ich wakacje zamieniły się w koszmar, dramat na wycieczce, nie żyje dziecko Źródło: Flickr/Lukas Plewnia

Wakacje rodziny ze Śląska zamieniły się w koszmar. Do tragedii doszło podczas rodzinnych uroczystości i początkowo nikt nawet nie zauważył, że stało się coś złego. Niestety w wyniku wypadku zginęło dziecko.

Rodzinne wakacje w ułamku sekundy zmieniły się prawdziwy koszmar. Nikt nie spodziewał się, że do takiej tragedii może dojść podczas familijnych uroczystości. Niestety nawet chwila nieuwagi wystarczyła, aby stała się prawdziwa tragedia, wskutek której zginął 6-letni chłopiec. Mimo pomocy ze strony służb ratunkowych malca nie udało się uratować.

Tragiczne wakacje, wypadek w Muchowie

W momencie, kiedy doszło do wypadku, dziecko znajdowało się pod opieką rodziców, choć samego przewrócenia się posągu nikt nie widział. Ojciec zorientował się, że coś jest nie tak, kiedy spostrzegł leżącą, drewnianą rzeźbę, która zawsze stała przed wejściem do dworku. Gdy podszedł bliżej, z przerażeniem spostrzegł, że leży pod nią jego 6-letni syn.

Natychmiast wezwano na miejsce służby medyczne. Przybył śmigłowiec lotniczego pogotowia ratunkowego - sanitariusze podjęli próbę ratowania życia 6-latka. Niestety, mimo prób reanimacji nie udało się utrzymać go przy życiu, chłopiec zmarł na miejscu.

Sprawa zostanie zbadana przez prokuraturę, pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci

Rzeźba została zabezpieczona przez policję, poszukiwani są jakikolwiek świadkowie wydarzenia. Sprawą zajęła się prokuratura, która będzie wyjaśniać okoliczności zdarzenia. Sprawa będzie prowadzona pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka. Zbadanie zostanie kwestia, czy rzeźba została odpowiednio zabezpieczona przez właścicieli obiektu. Obecnie nie wiadomo czy 6-latek nie próbował wspinać się na rzeźbę, czy też jej w żaden sposób nie poruszał.

- Także to, czy rzeźba, jej posadowienie było prawidłowe, czy nie zagrażało bezpieczeństwu osób przebywających w obiekcie - powiedziała prokurator rejonowa Aleksandra Pokorska-Czurko.

Ponadto, śledczy chcą sprawdzić, czy rodzice faktycznie zapewnili odpowiednią opiekę swojemu dziecku. Na czas śledztwa, rodzinie zapewniono opiekę psychologa.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

- Sprawdzimy także to, czy opieka sprawowana nad małoletnim była prawidłowa - dodała Pokorska-Czurko.

W środę odbędzie się sekcja zwłok, która wykaże, czy dziecko zmarło z powodu przygniecenia przez rzeźbę. Posąg, który zawalił się na dziecko, miał wysokość 190 cm i ważył w granicach 50-60 kilogramów.

- Rzeźba uderzyła chłopca w okolicę łuku brwiowego i skroni. Na razie nie wiadomo, czy doszło do przygniecenia - poinformowała prokurator Bogusława Bargiel-Malec.

  1. Znana piosenkarka była KATOWANA przez męża. Chciał, by grała w filmach dla dorosłych. Szokujące fakty wyszły na jaw po latach
  2. Znienawidzona gwiazda TVN miała poważny wypadek. Trafiła do szpitala. Gdy fani zobaczyli to zdjęcie, zdębieli
  3. Dzieci Ani Przybylskiej w tym wszystkim żal najbardziej. Zaskakujące informacje dot. Jarosława Bieniuka
  4. Nareszcie! Policja wpadła na kluczowy trop ws. poszukiwań Dawidka, wskazano szczególne miejsce
  5. Mąż zakochał się w Małgorzacie Sosze gdy była nastolatką. Ale jak dzisiaj ją zobaczy, dostanie palpitacji serca
  6. Można złapać się za głowę. Oto, co teraz dzieje się z mordercą Kristiny

Źródło: TVN

Następny artykuł
0 Skomentuj

Którego twardziela z Pierwszej Miłości wolisz?

Komentarze 0

Ocena artykułu