Turyści często robią selfie w tym miejscu. Grożą za to wysokie mandaty

Turyści często robią selfie w tym miejscu. Grożą za to wysokie mandaty Źródło: Pixabay/Ben Kerckx

W wakacje polscy turyści chętnie robią sobie pamiątki z wyjazdów w postaci selfie. Niestety, w niektórych miejscach tego typu zachowania są surowo wzbronione. Złamanie zakazów oznacza jedno - wysoki mandat, który może zaboleć kieszeń. Z pewnością nie będzie miłym wspomnieniem wakacyjnym.

Wakacje urlopowicze często spędzają zarówno w Polsce, jak i za granicami kraju. Udanemu wypoczynkowi towarzyszy robienie zdjęć, które mają w przyszłości być dla nas wspaniałą pamiątką z urlopu. W tych miejscach nie wolno jednak robić sobie popularnych "selfie", bo grozi za to srogi mandat. Przeczytaj, zanim popełnisz surowo kosztujący błąd, który popełnia tysiące obywateli naszego kraju.

Wakacje w tych miejscach to świetny pomysł. Nie możesz tam jednak robić zdjęć

Fotografem może być dziś każdy. Wystarczy mieć smartfona wyposażonego w aparat i znaleźć miejsce, które stanowić będzie doskonały obiekt warty sfotografowania. Udając się w Bieszczady warto jednak mieć na uwadze pewien istotny fakt. Nie wolno robić tam zdjęć w pobliżu znaków granicznych. W przepisach istnieje bowiem wyraźny zakaz zbliżania się do nich. To bardzo ważne, bowiem lwia część Bieszczad znajduje się na terenie Ukrainy. Ta nie należy do tzw. strefy Schengen, a więc aby ją przekroczyć, należy mieć ze sobą paszport i zrobić to w specjalnie wyznaczonych do tego miejscach, które strzeżone są przez straż graniczną.

To właśnie dlatego pod groźbą aresztowania nie wolno przekraczać granic Ukrainy, a z kolei wysoka kara pieniężna grozi za samo podchodzenie do znaków granicznych na odległość mniejszą niż 15 metrów. W przeciwnym wypadku zapłacimy mandat w wys. nawet 500 zł.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Turyści często myślą, że zrobienie sobie niewinnego "selfie" przy znaku będzie fajnym pomysłem, który zdobędzie popularność w sieci. O tym, jak bardzo mylą się ci ludzie, opowiedział w rozmowie z TVP Info Piotr Zakielarz (starszy chorąży Oddziału Straży Granicznej w Bieszczadach).

- Nawet jeśli turystom wydaje się, że tego patrolu nie ma, że Straż Graniczna ich nie widzi, to w rzeczywistości – przy wykorzystaniu różnych technologii – ta granica cały czas jest monitorowana - wyznał i ostrzegł jednocześnie nierozważnych turystów, którzy do domów mogą powrócić z przykrymi doświadczeniami.

Pamiętajmy - należy trzymać się z dala od znaków granicznych i nie przekraczać granicy ukraińskiej gdy chodzimy po szlakach Bieszczad.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Jolanta Kwaśniewska zdeklasowała Dudę i Komorowską! NIGDY nie wyglądała lepiej, to petarda! "Wspaniała kobieta z klasą"
  2. Anna Komorowska w dniu ślubu z Bronisławem wyglądała jak milion dolarów! Ujawniono ich zdjęcie ślubne. Nie poznacie prezydenta! 
  3. Gościom opadły szczęki. Nagle na wesele wparowała Magda Gessler i zrobiła niezłe show, nagranie hitem sieci
  4. Gwiazdor „Tańca z Gwiazdami” zostawił żonę z dzieckiem. Porażające doniesienia, jak on tak mógł?!
  5. Polka skradła serce księcia Karola. Wysłał jej fortunę
  6. Puścili na weselu kultowe disco polo. Żenująca reakcja Beaty z Warszawy
       

Źródło: Fakt

Następny artykuł
0 Skomentuj

Który Mikołaj Krawczyk cię urzekł?

Komentarze 0

Ocena artykułu