W tym miejscu Polski tęsknią za Rosją i nienawidzą PiSu!

W tym miejscu Polski tęsknią za Rosją i nienawidzą PiSu!

Mieszkańcy tego regionu dzięki aktywnym i barwnym kontaktom z Rosją przez lata mogli wyżyć. Niestety od dłuższego czasu, głównie z powodu polityki Prawa i Sprawiedliwości, staje się to coraz bardziej niemożliwe. Sytuacja jest o tyle niedobra, że na horyzoncie nie widać jej rozwiązania. 

Pogranicze polsko-rosyjskie - tutaj najbardziej odczuwa się ochłodzenie stosunków między Warszawą a Moskwą. W 2012 roku, z inicjatywy miejscowych władz, podpisano umowę o małym ruchu granicznym pomiędzy północnymi powiatami woj. warmińsko-mazurskiego a Obwodem Kaliningradzkim. Przez niespełna cztery lata funkcjonowania porozumienia, region odżył i znacznie się rozwinął. Rzesze Rosjan, turystów i biznesmenów zostawiały w Braniewie, Fromborku czy Giżycku ogromne sumy pieniędzy. Teraz najzwyczajniej się nie pojawiają. -  Rosjanin to jest dobry klient. Kiedy był MRG, Rosjanie przyjeżdżali w tygodniu, zamawiali najlepsze jedzenie i picie, nie patrzyli na ceny. Nie to, co ten polski turysta w sandałach, co to naje się parówek w Biedronce. Rosjanie mają klasę i pieniądze. Tyle że teraz ich tu nie widać. [...] Od kiedy nie ma małego ruchu granicznego, tracę 40 proc. dochodów. 90 proc. Rosjan, którzy kiedyś do mnie przyjeżdżali, przestało się tu pojawia - relacjonują mieszkańcy.

Nie zmienia się nic

W związku z organizacją w Polsce wydarzeń takich, jak Światowe Dni Młodzieży i szczyt NATO, mały ruch graniczny zawieszono. Oficjalnie na niedługo, ale w praktyce wciąż go nie wznowiono. Głosy oburzenia znajdują tylko jednego winnego. Jest nim rząd Beaty Szydło, a jego działania powodowane są chęcią zemsty. Jak to zwykle bywa, na politycznej walce tracą ci, którzy nie mają na nią żadnego wpływu. Od kiedy 90 proc. Rosjan z Kaliningradu nie przyjeżdża już do Polski, pustoszeją stacje kolejowe i zamykają się kolejne jadłodajnie. Sytuacja wydaje się patowa, bo i pozytywnego dialogu między zwaśnionymi stronami wyraźnie brak. - Bo to zemsta za Smoleńsk. Żeby Ruskim dopiec. Tyle że ta zemsta się na nas odbija - opowiada niepocieszona mieszkanka pogranicza. -  Rząd nie uwzględnia interesów naszych obywateli z Warmii i Mazur, tylko uprawia propagandę zagrożenia ze strony Rosji. Tyle że mały ruch graniczny nie ma nic wspólnego z bezpieczeństwem kraju - mówi Jacek Protas z PO. źródło: weekend.gazeta.pl
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News