Trudno wyobrazić sobie większą zbrodnię niż gwałt na małym dziecku. Takie wydarzenie odbija piętno na całym życiu człowieka. Delikatna istota, jaką jest dziecko, jest podatna na wszelkie sugestie oraz na zastraszanie. Ze zbrodnią bardzo trudno jest walczyć.

Szczególnie trudno, kiedy społeczne piętno na osobie zgwałconej jest tak potężne, jak w Indiach. Tam bardzo często to ofiara gwałtu traktowana jest jak przestępca. Odsuwają się od niej bliscy, rodzina uważa za gorszą.

W Indiach gwałty na małych dziewczynkach są największą plagą na świecie. Według oficjalnych statystyk do gwałtu na osobie poniżej 16 roku życia dochodzi tam co 155 minut. Na dziecku do lat 10 – co 13 godzin. A to tylko oficjalne statystyki. Zdaniem przedstawiciela UNICEF-u na Indie Louisa-Georgesa Arsenaulta oficjalne statystyki to tylko część prawdziwych danych.

– Co roku w Indiach gwałconych jest 7200 dzieci, w tym niemowlęta, ale eksperci uważają, że dużo więcej przypadków nie jest w ogóle zgłaszanych. Biorąc pod uwagę piętno, jakie ciąży na ofiarach gwałtów, w szczególności jeśli chodzi o dzieci, oficjalne statystyki to tylko wierzchołek góry lodowej – pisał Louis-Georges Arsenault w jednym z raportów.

Niedawno świat obiegła potworna wiadomość o gwałcie 10-letniej dziewczynki. Anandi jest w ciąży po tym, jak została zgwałcona przez swojego wujka. Nadal nie wie, że jest w ciąży. Rodzice powiedzieli jej, że ma w brzuchu wielki kamień i dlatego ją boli. Ostatnio indyjski sąd najwyższy odmówił pozwolenia na aborcję, o którą wnosili lekarze. Ojciec dziewczynki wnosił o karę śmierci dla swojego kuzyna.

Indyjskie władze próbują walczyć z tą plagą. Brak wsparcia ze strony społeczeństwa nie pomaga. W Indiach wciąż ofiara gwałtu częściej jest traktowana jak osoba winna.

Źródło: msn.com

...

Zobacz również