W TVP nawet nie ukrywają, że się nie lubią. Zaskakująca wymiana zdań

W TVP nawet nie ukrywają, że się nie lubią. Zaskakująca wymiana zdań

Rada Mediów Narodowych już na pierwszym posiedzeniu po wakacjach zająć się ma sprawą zwolnionej z TVP Marzeny Paczuskiej. Szefowa Wiadomości skarżyła się, że została zwolniona na Twitterze. Sprawa mocno podzieliła dziennikarzy TVP i ujawniła napięcie w publicznej.

Jak zapowiedział sam Krzysztof Czabański, szef RMN, Jacek Kurski będzie na początku września przepytywany w sprawie Wiadomości TVP. Czabański przyznał, że sygnały dobiegające od dziennikarzy publicznej są niepokojące. - Oczywiście byłby to zły sygnał, nie świadczący o dobrych obyczajach korporacyjnych. Jeżeli tak by było, poprosimy o dodatkowe wyjaśnienia, dlaczego do tego doszło - skomentował Czabański. Wokół sprawy wywiązała się dyskusja na Twitterze między dziennikarzami TVP. Pod wpisem z artykułem o planowanym wezwaniu Kurskiego na dywanik RNM wypowiedział się dziennikarz publicznej, Ziemowit Kossakowski. Ten określił treść materiału jako "fake news" i podkreślił, że "Paczuskiej nie zwolnili z TVP", a Kurski zaproponował jej nawet "awans zawodowy". Na wpis dziennikarza odpowiedziała sama Paczuska. W kilku sowach podsumowała całą sprawę odpowiadając Kossakowskiemu "drogie dziecko, Ziemowicie", wytykając dziennikarzowi jego naiwność. Nie ulega wątpliwości, że sprawa zwolnienia szefowej TVP elektryzuje dziennikarzy publicznej i wywołuje napięcie na Woronicza 17. źródło: twitter.com/ZKossakowski źródło: twitter.com

Następny artykuł
0 Skomentuj

Komentarze 0

Ocena artykułu