W Borzęcinie zniszczono pomnik romskich ofiar nazizmu autorstwa Małgorzaty Mirgi, która uważa, że był to objaw rasizmu, nienawiści i złości. W akcji miało brać udział od 5-6 osób.

Jak podaje portal Strajk.eu, do zniszczenia rzeźby doszło w nocy z czwartku na piątek.

– Nie mamy do czynienia z aktem chuligaństwa, z przewróceniem śmietnika po pijanemu. To kilkuset kilogramowy blok drewna, który dźwigiem spuszczano na żelazne słupy. Żeby to zniszczyć, potrzebne było zorganizowane działanie – powiedział Adam Bartosz, dyrektor Muzeum Okręgowego w Tarnowie sprawującego pieczę nad zniszczonym pomnikiem.

– To akt wandalizmu, którego nie mogę zrozumieć. Tam zginęły kobiety, dzieci. To jest wynik tego, co się teraz dzieje, tej wzbierającej fali ksenofobii. Razem z całym tym rasizmem, na który jest zresztą ogromne przyzwolenie, też ze strony władzy, z całą tą nienawiścią wobec uchodźców, nasiliła się też przemoc wymierzona w nas, w Romów – przekonuje artystka.

Pomnik powstał ku pamięci ofiar nazistowskiej rzezi, którą urządzono Romom w 1943 roku. Zabito wtedy 29 osób, w tym 21 dzieci.

POLUB FANPAGE PLURALISTYCZNEGO, BEZSTRONNEGO SERWISU O POLITYCE, BY BYĆ NA BIEŻĄCO


Obserwuj Pikio.pl na Twitterze, tam więcej informacji!

źródło: Strajk.eu

Zobacz również