Nawałnice, które przeszły nad Polską w pierwszej połowie sierpnia, doszczętnie spustoszyły północ kraju. Dotąd trwają prace przy usuwaniu szkód i odbudowywane są zniszczone budynki. Ofiary kataklizmu potrzebują jednak pieniędzy, które spływają do nich ze zbiórek.

Jednak tam, gdzie są pieniądze, są także i oszuści. Jak podaje Polski Czerwony Krzyż, zanotowano już ponad 100 nielegalnych zbiórek dla ofiar nawałnic. Kamil Żuk, szef pomorskiego oddziału PCK, postarał się o wystosowanie do każdego z organizatorów odpowiedniego pisma.

– Wystosowaliśmy do wszystkich organizatorów pisma. Większość z nich nie wiedziała, że zbiórkę należy zgłosić, zgodnie z ustawą o działalności pożytku publicznego. Po naszej informacji dokonali zgłoszenia lub wpłacili pieniądze na zweryfikowane konta – mówi Żuk.

Cały czas jednak 22 organizatorów nie odpowiedziało na pismo. Trzech już jest rozpracowywanych w postępowaniach wyjaśniających. W stosunku do siedmiu kolejnych takie postępowania się zaczynają, a przeciw jednemu jest już zawiadomienie do prokuratury.

Jak mówi Żuk, „czasami po reakcjach i rozmowach telefonicznych z organizatorami zbiórek nie może uwierzyć w ich dobre intencje”. Szef pomorskiego PCK wie dobrze bowiem o tym, że wielu organizatorów nielegalnych zbiórek podszywa się pod tragedię. Tacy ludzie ściągają od chcących nieść pomoc Polaków dziesiątki, a nawet setki tysięcy złotych, a później znikają z kasą. Przykre jest to, że tego typu proceder ma zawsze miejsce, kiedy w Polsce wydarzy się jakaś tragedia.

źródło: wp.pl

...

Zobacz również