Służby ratunkowe zmagają się właśnie z prawdopodobnym wyciekiem chemicznym na jednej z popularnych plaż. Zgłosili go przebywający w pobliżu turyści, którzy zaczęli bardzo źle się czuć. Nie wiadomo, w jaki sposób doszło do „incydentu”, jak nazywają zdarzenie miejscowe służby.

Kiedy wielu ludzi na plaży w Birling Gap skarżyło się jednocześnie na problemy z oddychaniem oraz pieczenie oczu, zaczęto podejrzewać, że ma to konkretną, wspólną przyczynę. Poszkodowani zgłaszali także, że w ich pobliżu pojawiła się „mgła”, przez którą zaczęli się zdecydowanie gorzej czuć.

Brytyjskie służby odgrodziły okolicę oraz zabroniły komukolwiek się do niej zbliżać. Zamknięto także pobliskie ulice.

– Służba straży pożarnej prowadzi akcję w związku z incydentem w Birling Gap. Wiele ofiar, zaleca się unikać obszaru – napisał od razu na Twitterze Dawn Whittaker, który koordynuje akcję.

Nie wiadomo, co było przyczyną wycieku oraz w jakim stopniu odbije się on na przebywających w pobliżu ludziach i środowisku naturalnym. Służby ratunkowe próbują jednak zminimalizować straty oraz jak najszybciej ustalić źródło zanieczyszczenia.

...

Zobacz również

11 straszliwych chorób, w których istnienie nie uwierzysz