Załamujemy ręce, ogromna krzywda. Pani Monika urodziła nieswoje dziecko, „Uwaga TVN” dotarł do porażających szczegółów

Załamujemy ręce, ogromna krzywda. Pani Monika urodziła nieswoje dziecko, „Uwaga TVN” dotarł do porażających szczegółów Źródło: Uwaga TVN/YouTube

W programie "Uwaga TVN" młodzi rodzice zdecydowali się opowiedzieć o dramacie, jaki przeżyli w ostatnich miesiącach. Monika i Łukasz dwa lata po ślubie zaczęli starać się o dziecko. Niestety, ich rodzina nie mogła się powiększyć. Postanowiła skorzystać z usług kliniki in vitro, by w końcu doczekać się potomstwa. W klinice doszło do ogromnej pomyłki, z którą nie mogą pogodzić się rodzice. 

"Uwaga TVN" w swoich programach porusza problemy, z jakimi mierzą się Polacy. Jedną z par, która przed kamerami opowiedziała o tym, co wydarzyło się w ich życiu była Monika i Łukasz. Para bardzo chciała, by na świecie pojawiło się ich biologiczne dziecko. Niestety, nie mogli go począć w sposób naturalny. Lekarze nie byli w stanie dojść do tego, co sprawia, że para każdego miesiąca przeżywa wielkie rozczarowanie. Monika i Łukasz usłyszeli, że najlepszym rozwiązaniem będzie zgłoszenie się do kliniki in vitro. 

Program "Uwaga TVN" ujawnia porażające szczegóły 

Pani Monika w programie "Uwaga TVN" zdradziła, że skorzystali z programu, który dofinansowywał kosztowne leczenie, dzięki czemu para zdecydowała się na zabieg. Po wykonaniu testu ciążowego, okazało się, że pani Monika jest w upragnionej ciąży. 

Mała Hania przyszła na świat około godziny 22:00 podczas zabiegu cesarskiego cięcia. Świeżo upieczona mama zaledwie przez kilka chwil mogła popatrzeć na swoje dziecko. Dziewczynka szybko została zabrana przez lekarzy. "Jakiś niepokój się we mnie pojawił i strach" wyznała pani Monika przed kamerami programu "Uwaga TVN". Nie pomyliła się. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ 

Hania nie jest ich dzieckiem

- Moje podejrzenie, że coś jest nie tak, wzbudziło to, że dostałam zastrzyk przeciw konfliktowi serologicznemu - zdradziła pani Monika. Młoda mama poszła do lekarza, by dowiedzieć się, z jaką grupą krwi na świat przyszła Hania. Okazało się, że nie ma możliwości, aby Hania była córką Moniki i Łukasza. Podczas zapłodnienia in vitro doszło do fatalnej pomyłki.

- Na padaczkę bierze dwa leki, ma wyładowania co kilka, kilkanaście sekund. Tak naprawdę jest w ciągu napadowym teraz - opisywała stan Hani, cierpiącej na zespół Schinzela-Giediona.

Rodzice nie mogli uwierzyć, że Hania nie jest ich dzieckiem. Pani Monika zdradziła, że nie mogła "dopasować się do dziecka". Młodzi rodzice skierowali sprawę do sądu, jednak  nikt nie został pociągnięty do odpowiedzialności.

Dzisiaj grzeje: 1. Chwilę temu Ministerstwo Zdrowia opublikowało nowe zasady i obostrzenia. Dotkną wielu z nas
2. Polacy popierają kary za brak maseczek? Jest sondaż
3. Decyzja już zapadła. Emerytury sporo wzrosną dla jednej z grup społecznych

Niestety, choroba Hani postępowała zbyt szybko. Nie udało się znaleźć dla dziewczynki ratunku. Hania odeszła w wieku pięciu lat pod koniec zeszłego roku, o czym poinformowali w mediach społecznościowych jej rodzice: "Każda przygoda się kiedyś kończy. Raz jak u Kopciuszka - happy endem, raz zupełnie odwrotnie. Wczoraj o godzinie 23:15, nasza Hania zakończyła swoją ziemską podróż".

Najlepsze newsy dnia:

  1. Kolejne obostrzenia w Polsce. Ministerstwo Zdrowia zabrało głos, podano ważną datę
  2. Polska policja podała przykre informacje. Nie żyje 25 osób, 189 rannych
  3. Dramatyczna sytuacja zakonnic z Piszkowic. 26 osób zagrożonych, w tym 7 dzieci
  4. Gigantyczne problemy jednego z banków w Polsce. Jego klienci stracą wszystkie pieniądze?
  5. PKO BP wprowadziło bardzo ważną zmianę. Każdy klient powinien ją poznać, aby wiedzieć, jak postępować

Źródło: Uwaga TVN/YouTube

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News