Urubko po halucynacjach zniknął z bazy na K2. "Wyszedł bez słowa"

Urubko po halucynacjach zniknął z bazy na K2. "Wyszedł bez słowa"

Bardzo niepokojące informacje dopływają do nas z polskiej wyprawy na K2. Jeden z jej uczestników, Denis Urubko, nagle zniknął z bazy bez słowa.

Denis Urubko i Adam Bielecki zasłynęli w mediach w Polsce dzięki brawurowej akcji ratunkowej na Nanga Parbat, gdzie ocalono towarzyszkę Tomasza Mackiewicza, Elisabeth Revol.

Wyprawa na K2

Polacy pod przywództwem Krzysztofa Wielickiego chcą dokonać czegoś co do tej pory jeszcze nikomu na świecie się nie udało - zimowe zdobycie jednej z najniebezpieczniejszych gór na świecie, K2. ZOBACZ TAKŻE - WYPADEK Bieleckiego na K2! Polska wyprawa wielokrotnie stawała pod znakiem zapytania z uwagi na niebezpieczne wypadki jej uczestników oraz bardzo trudne warunki pogodowe. Jednak teraz stało się coś co może wielu fanów Polaków przerazić.

Urubko zniknął z obozu

Jak poinformował kierownik wyprawy na K2, Krzysztof Wielicki, Denis Urubko nagle zniknął z obozu bez słowa. - Denis Urubko bez poinformowania zespołu opuścił bazę, by prawdopodobnie podjąć samotną próbę wejścia na szczyt - oświadczył mediom Wielicki, dając do zrozumienia, że nie do końca wiadomo co się dzieje z Urubko. ZOBACZ TAKŻE - Zdradzili swoje halucynacje na K2. Aż trudno w to uwierzyć - Denis jest trochę zafiksowany. Trudno komentować decyzję o podjęciu wspinaczki, gdyż nie znamy jego planu. Dojdzie do obozu trzeciego i co dalej? Nie wiem, naprawdę nie sposób przewidzieć - powiedział z kolei Piotr Tomala.

Urubko miał wcześniej halucynacje

Doniesienia o zniknięciu Urubko są o tyle niepokojące, że niedługo przed zniknięciem miał halucynacje. Jak zdradził, w nocy na wysokości 7200 metrów, zobaczył jak w jego namiocie wyrasta bananowiec. - Zerwałem tyle bananów ile się dało, a gdy powiedziałem o tym Adamowi, ten stwierdził: "Gdzie porcja dla mnie" - relacjonował przed zniknięciem Rosjanin z polskiej ekipy. ZOBACZ TAKŻE - Polacy na K2 błagają o ratunek. Pakistańczycy odmówili, koszmar się powtarza Stan zdrowia wspinacza w połączeniu z bardzo złymi warunkami pogodowymi (wiatr osiąga na K2 do 100 m/s aktualnie) po jego zniknięciu i byciu osamotnionym na najbardziej niebezpiecznej górze świata może skończyć się bardzo tragicznie. Miejmy jednak nadzieję, że tak się nie stanie.
Następny artykuł