Urubko dostał FORTUNĘ za wywiad. Ujawniono ile dokładnie

Urubko dostał FORTUNĘ za wywiad. Ujawniono ile dokładnie Źródło: fot. facebook.com/denisurubko

Denis Urubko wcześniej, niż wszyscy uczestnicy Polskiej Narodowej Wyprawy na K2, powrócił do Polski. Było to związane z nieporozumieniami w ekipie i jego podejściem do zimowych wypraw. Po powrocie do Polski udzielił wywiadu, za który dostał ogromne pieniądze.

Po raz pierwszy o takim podejściu do udzielenia wywiadu polsko-rosyjskiego himalaisty poinformował Jakub Radomski, dziennikarz "Przeglądu Sportowego". Napisał na Twitterze z wyraźnym zażenowaniem, że gdy poprosił Urubkę o wywiad, usłyszał w odpowiedzi kwotę, jaką musiałby zapłacić. ZOBACZ TAKŻE: Wyprawa na K2 Bieleckiego zagrożona! Urubko opublikował wstrząsający wpis

Urubko zarobił na wywiadzie kupę kasy

Wczoraj usłyszałem, że Denis Urubko udzieli mi wywiadu, jeśli dostanie za to honorarium (duże). Jestem tym trochę zażenowany, bo facet wrócił z narodowej wyprawy, za państwowe pieniądze, teraz uderza w kolegów i jeszcze chce na tym zarabiać - napisał na Twitterze Radomski. W konsekwencji himalaista pochodzący z Rosji nie rozmawiał z "Przeglądem", ale udzielił wywiadu należącemu do Krzysztofa Stanowskiego portalowi weszlo.pl. Szef portalu nie ukrywał tego faktu, jak również kwoty, jaką zapłacił Urubce za to, że udzielił wywiadu. Zapytany przez internautę na Twitterze odpowiedział wprost: 4200 zł. Ponadto Stanowski zwrócił uwagę na to, że pisał o tym już kilka razy w kilku miejscach. ZOBACZ TAKŻE: Polacy uciekają z K2! Tragiczne doniesienia

Wyjaśnienie Urubki jest wystarczające?

Krzysztof Stanowski przedstawił wytłumaczenie himalaisty. Wyjaśnił, że sam był ciekaw, dlaczego Denis Urubko domaga się pieniędzy, więc wprost go o to zapytał. - Przez całą wyprawę nie zarabiam, a nawet tracę: bo zawieszam działalność zawodową. Teraz żeby wrócić do domu, muszę sam sobie kupić bilet na samolot. Chcę coś przywieźć rodzinie. Nie mam do zaoferowania nic poza wspomnieniami - miał odpowiedzieć wspinacz, cytowany przez Stanowskiego na Twitterze. Krytycy Urubki nie są przekonani, czy wyjaśnienie himalaisty, który powrócił z wyprawy przedwcześnie, jest wystarczające. Ich zdaniem to, w jaki sposób wypowiadał się o kolegach i kierownictwie wyprawy, podważa wszelkie dobre intencje mającego polskie i rosyjskie obywatelstwo Kazacha. ZOBACZ TAKŻE: Wyprawa na K2 nieudana. Zapłaciliśmy za nią BAJOŃSKĄ SUMĘ Następny artykuł