Uniwersytet prawie wyleciał w powietrze. Zamach terrorystyczny? Nie, to nietypowa pomyłka studenta

Uniwersytet prawie wyleciał w powietrze. Zamach terrorystyczny? Nie, to nietypowa pomyłka studenta Źródło: fot. youtube

W Wielkiej Brytanii doszło do wyjątkowo niebezpiecznej sytuacji. Na zajęciach chemii jeden ze studentów przez przypadek prawie... wysadził uniwersytet w powietrze.

Nieuwaga studenta uniwersytetu w Bristolu mogła doprowadzić do prawdziwej tragedii. Na zajęciach chemii nieumyślnie stworzył on bowiem TATP. TATP to wyjątkowo niestabilny materiał wybuchowy, którego używano w głośnych zamachach m. in. w Berlinie, Brukseli oraz Londynie. - Materiał, który powstał przez przypadek, został zabezpieczony i nikt nie został ranny. Badamy tę sprawę, żeby w przyszłości nie doszło do podobnej sytuacji – oświadczył rzecznik Uniwersytetu w Bristolu. Kiedy pracownicy zorientowali się, co powstało w wyniku pomyłki studenta, natychmiast ewakuowano cały wydział. TATP to naprawdę niebezpieczna substancja, a zagrożenie wybuchem było realne.

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News