Ukryta prawda jest jednym z polskich paradokumentów, który mimo średniej gry aktorskiej i niezbyt górnolotnej fabuły wciąż przyciąga przed telewizory tysiące widzów. Okazuje się, że serial może być również doskonałym sposobem TVN na upokorzenie jednej z najgłośniej zapowiadanych produkcji TVP. 

Ukryta prawda w telewizji TVN emitowana jest już ponad 6 lat i niezmiennie cieszy się całkiem sporą popularnością. Bywa krytykowana, a mimo to, gromadzi przed telewizorami tysiące Polaków. Trudno powiedzieć czy więcej osób ogląda go dla samej fabuły czy, często spontanicznej, gry aktorskiej, faktem jest jednak, że twórcy nie muszą obawiać się kryzysu oglądalności. Okazuje się również, że serial posłużyć może w roli narzędzia, dzięki któremu ośmieszyć można najgłośniejszą produkcję TVP – Koronę Królów.

Ukryta prawda poniża TVP i Koronę królów

Korona królów emitowana przez TVP miała swoją premierę 1 stycznia tego roku. Serial określany był przez twórców jako telenowela historyczna, jednak widzowie zgodnie uznali go za historyczną wpadkę Telewizji Polskiej, która cieszyła się ogromną popularnością tylko dlatego, że widzowie wręcz uwielbiali wytykać twórcom wszystkie błędy, które zostały popełnione. Często zresztą nazywany był nieudaną i biedną, polską wersją kultowej już produkcji HBO – Gry o Tron.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Gwiazdy, które zmarły przedwcześnie w niewyjaśnionych okolicznościach. Wstrząsające

Właśnie rozpoczął się drugi sezon produkcji, który pochwalić się może milionem widzów zasiadających przed telewizorami. Liczba może się na pierwszy rzut oka wydawać duża, jednak czar pryska w momencie zestawienia jej ze statystykami pierwszej serii, kiedy oglądalność była dwukrotnie większa. Jakby tego było mało, okazuje się, że drugi sezon przegrywa w walce o widza z niezwykle popularnym paradokumentem TVN – Ukrytą prawdą. Problem jedynie w tym, że ten drugi nigdy nie był promowany jako poważna, historyczna produkcja dotycząca historii Piastów.

Wielki kryzys produkcji TVP

Paweł Czechowski z portalu Histmag.org określa, że „braki, które stanowiły o sukcesie serialu, wyczerpały swój medialny kapitał”, co idealnie podkreśla to, jak dużo osób mogło zasiąść do seansu podczas emisji pierwszego sezonu tylko z powodu wymienionych powyżej – bezustannej krytyki i wytykania błędów twórców. W czasie największej popularności serial generował słupki oglądalności sięgające zdecydowanie powyżej średniej, co dawało mu pozycję lidera w swoim czasie antenowym.

Odnośnie do kolejnej serii Korony Królów, głos zabrali oczywiście również internauci. Zdecydowana większość z nich miała bardzo podobne zdanie.

– Ludzie czego wy się spodziewaliście? Widzowie byli, póki było śmiesznie. Druga seria jest już żałosna – pisze widz.

– Od początku nie rozumiałem fenomenu tego serialu. Ludzie tracili czas na oglądanie, a później narzekali, że gówniane. Ja nie oglądałem i nie narzekam, a drugiej serii nie włączę na pewno, choćby mi mieli zapłacić – dodaje drugi.

– Zawsze kolejne serie są słabsze od pierwszej. A w tym przypadku poprzeczka była bardzo nisko – podsumowuje internautka.

ZOBACZ TAKŻE: 

    1. Życie 75-letniego Englerta nie będzie już takie samo
    2. Nie ukryjecie się! Publikujemy interaktywną MAPĘ księży pedofilów w Polsce, mogą być w Twoim kościele
    3. Dopiero teraz poznaliśmy ostatnią wolę Anny Przybylskiej. Jarosława Bieniuka czeka piekielnie trudny test

Kiedyś wielkie gwiazdy telewizji, a dziś? [ZDJĘCIA]

Zobacz również