Lokalne media w Playmouth donoszą o rasistowskim incydencie, w którym Anglika pomylono z Polakiem i przez to go zaatakowano. To już kolejny rasistowski atak w tym mieście.

Kilka dni temu informowaliśmy o rasistowskim ataku na polską rodzinę mieszkającą w Playmouth. Nieznani jak na razie sprawcy, podpalili ogrodową przybudówkę należącą do rodziny polskich imigrantów. Podczas walki rodziny z pożarem, odkryto list z pogróżkami, który podrzucono pod drzwi domu, na którym widniał napis „Wynocha do swojego pierdolonego kraju, następna będzie wasza rodzina”.

Teraz lokalne media informują o kolejnym ataku wymierzonym w polskich imigrantów, z tą różnicą, że zaatakowany „przypominał” jedynie Polaka.

Brytyjski lekarz – jak relacjonował policji – niczego się nie spodziewając szedł, jak co dzień, ulicą, zmierzając do jednego z ośrodków sportowych. W pewnym momencie, na Ebrington Street, od tyłu podszedł do niego starszy mężczyzna, chwycił go za ramię i wykrzyczał do niego, że „Brytyjczycy tolerują Polaków jedynie dlatego, bo przynoszą dochód do budżetu„.

 – Jestem łysy, mam niebieskie oczy i w tamtym momencie byłem ubrany w sportowe ciuchy ale czy to czyni mnie od razu Polakiem? Zresztą to co powiedział ten facet jest po prostu obrzydliwe – powiedział mediom zaatakowany Brytyjczyk.

 – Najbardziej przeraża mnie to, że po wygranym referendum, niektórzy ludzie sądzą, że rasizm jest w porządku i nie muszą się z nim kryć. Myślą, że skoro „wygrali” to wszyscy imigranci natychmiast mają się spakować i wynosić do swoich krajów. To co powinno nas martwić to nie tyle to, że takie incydenty się zdarzają, ale że ludzie z takimi poglądami byli tu już przed Brexitem – mówi 34-letni Brytyjczyk wzięty za Polaka.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu:

bh, źródło: plymouthherald.co.uk

...

Zobacz również