Redakcja TVP info ujawniła niepublikowane dotąd nagrania zarejestrowane w restauracji ,,Sowa i Przyjaciela”. Słychać na nich rozmowy dotyczące między innymi mediów nieprzychylnych Platformie Obywatelskiej oraz Ryszarda Petru.

Na nowych nagraniach słychać między innymi Włodzimierza Karpińskiego – ówczesnego ministra skarbu państwa, gen. Mariana Janickiego, byłego szefa BOR, Pawła Grasia – pierwszego sekretarza PO, ministra w kancelarii premiera, a także przedsiębiorcę Jerzego Mazgaja oraz księdza Kazimierza Sowę.

Jedna z opublikowanych rozmów dotyczyła Gazety Polskiej, która poruszała temat przeszłości polskich biznesmenów. Ofiarą takiego artykułu miał paść rozmawiający z księdzem Sową Jerzy Mazgaj.

Byłem, ale w Baku to byłem, teraz napisała, że byłem w towarzystwie przyjaciół polsko-radzieckich, cały czas mi to pisze k* ten, no, Gazeta Polska, dzisiaj też podali, że prawda jest to, co powiedział Jarosław Kaczyński, że biznesmeni mają korzenie w PRL-u, taki… Maske (?) (…) był TPPR, a ja rzeczywiście założyłem koło TPPR-u… (…) jak to powiedzieć, gadać z tymi ch**? – słychać na nagraniu Jerzego Mazgaja.

Odpowiedź księdza na słowa przedsiębiorcy jest jednak jeszcze bardziej szokująca. Radzi on, by ,,zniszczyć” Gazetę Polską.

Jurek, nie polemizować… zniszczyć, naprawdę, tu uważam, że nie ma się wiesz… – mówił ksiądz Kazimierz Sowa.

W innej rozmowie wypowiadał się on natomiast na temat Ryszarda Petru. Sugerował, że na jego temat pojawią się ,,ciekawe informacje”.

„ks. Sowa: Ale ja słuchajcie, ja byłem kiedyś na jednej takiej kolacyjce z Rysiem Petru, nota bene za niedługo też ciekawe informacje o Ryśku się ukażą… prezes… yyy… przewodniczący rady nadzorczej PKP… Ale zarazem taki zlinkowany pod Elą w sensie wiesz, tak zwany prezes nie honorowy tylko… no jak wiecie są zawsze trzy rodzaje prezesów… urzędujący, reprezentujący i zapier…ący i Rysiu będzie tym trzecim… czyli będzie…
 
Głos: zapier…ł
 
ks. Sowa: Czyli wiesz, będzie musiał się pokazywać, tłumaczyć w mediach i tak dalej… ale do czego zmierzam, byliśmy na tej kolacyjce i tego pijemy jakieś winko, jedno drugie no i tam już wiesz, no to tu zostanie… Ja tam w tej knajpce jestem tydzień później gadamy tu tego i ja mówię wie pani co może po lampeczce z tego co zostało… a pani ooo proszę pana tego już nie ma pan Petru był tu następnego dnia.”

Słowa duchownego – jak przekonują komentujący – świadczą o tym, że Ryszard Petru, dzięki przyjacielskim stosunkom z najważniejszymi politykami w Polsce, miał dostać dobrze płatne posady. Czego lider Nowoczesnej nie wiedział wtedy, to to, że jego „przyjaciele” chcieli po prostu go wykorzystać do brudnej roboty.

Po wielu skandalach obyczajowych i politycznych z udziałem Petru, ujawnienie tych nagrań, może być – jak przekonują komentatorzy – gwoździem do jego politycznej trumny.

źródło: TVP Info

...

Zobacz również