Ubojnie Dusz. Dzieciaki konały z głodu, były torturowane i gwałcone

Ubojnie Dusz. Dzieciaki konały z głodu, były torturowane i gwałcone Źródło: Zdjęcie z dokumentu o Ubojniach Dusz

Ubojnie Dusz, w których sieroty miały dojrzewać, były miejscem strachu i lęku. Dzieci były głodzone, bite, torturowane i gwałcone. Dramatyczne wydarzenia, które wstrząsnęły opinią publiczną są jednymi z najbardziej dramatycznych, jakie zapisały się w historii jednego z europejskich krajów. Liczba trwającego wiele lat terroru do dziś nie jest znana.

Ubojnie Dusz, były prawdziwą zmorą dzieci żyjących w Rumunii w XX wieku. Wychowankowie ośrodków, często byli ofiarami przemocy ze strony swoich rówieśników i opiekunów domów dziecka, którzy zamiast pomagać, nakręcali spiralę przemocy, nienawiści i molestowań seksualnych. Tragiczna historia dekretu Nicolae Ceausescu po dziś jest jednym z bardziej bulwersujących tematów dzielących rumuńskie społeczeństwo.

Ubojnie Dusz w Rumunii. Dzieci były bite i molestowane.

Dekret, który był autorstwa pierwszego sekretarza komunistycznej partii Rumunii, miał w praktyce zwiększyć liczbę populacji kraju, który w latach 60 zmagał się z demograficznym niżem. Ustawa z 1965 roku, która zabraniała korzystania z prezerwatyw, środków antykoncepcyjnych i dokonywania aborcji w przypadku gwałtów i aktów kazirodztwa miała całkowicie zmienić oblicze rumuńskiego społeczeństwa. Rumunki, które znalazły się w niechcianych ciążach, wpadły na sposób na uniknięcie obowiązku rodzicielskiego i zaczęły oddawać swoje dzieci do sierocińców, w których miały rozgrywać się iście dantejskie zmiany.

Tragiczne skutki rządowej regulacji

Pomimo tego, że założenie ustawy miało sprawić, że populacja wyludnionej wtedy Rumunii zacznie wzrastać, to jej skutki okazały się tragiczne. Z racji tego, że w państwie brakowało ośrodków wychowawczych dla dzieci, zaczęto umieszczać je w przerabianych do tego pomieszczeń, które odbiegały od standardów przyjaznym dla ośrodków wychowawczych.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Ciasne pomieszczenia, często przerobione piwnice odstawały od jakichkolwiek norm sanitarnych. W ośrodkach brakowało łóżek, jedzenia, a także kanalizacji, przez co wszędzie walające się odchody ludzkie były standardem w tej okrutnej i pozbawionej szczęścia rzeczywistości. Niewykwalifikowani pracownicy ośrodków, którzy z racji dużej liczebności rumuńskich sierot byli czasem zupełnie przypadkowi, często nadużywali swojej władzy, bijąc, gwałcąc i molestujących wychowanków ośrodków, którzy często byli za mali, albo zbyt bardzo chorzy, aby móc się bronić. Na szczęście, rozpad komunistycznej Rumunii sprawił, że sprawą zaczęły interesować się zagraniczne media i fundacje, które starały się poprawić los dzieci w tej piekielnej sytuacji. Pomimo tego, że sprawa przycichła 20 lat temu, to nadal ogromem swojego okrucieństwa i tragediami, jakie rozgrywały się na terenie placówek, jest jedną z większych tragedii, jakie miały miejsce w kraju.
ZOBACZ TAKŻE NA PIKIO.PL: 
  1. Julia Wieniawa znalazła NOWĄ MIŁOŚĆ. Razem wyglądają uroczo!
  2. Tak mieszka Beata Tyszkiewicz? Tego się po niej NIKT nie spodziewał
  3. Najgorszy wynik Dudy od początku kadencji. Polacy bardzo źle go oceniają
  4. mBank opublikował raport: „PiS wygra wybory”, jest jednak jedno „ale”
  5. Rydzyk dał wykład z „etyki mediów”. Kuriozalne słowa duchownego
    Następny artykuł