Tyszkiewicz w rozpaczy. To najgorszy dzień w jej życiu

Tyszkiewicz w rozpaczy. To najgorszy dzień w jej życiu

Dama polskiej kinematografii jest w ciężkiej sytuacji. Beata Tyszkiewicz przeżywa właśnie najgorszy dzień w życiu. Żeby tego było mało, okazuje się, że te ciężkie chwile zgotowali jej najbliżsi. Jak żali się mediom, odczuwa wielki ból, gdyż rodzina ją opuściła.

Jak się okazuje, legendarna już aktorka 21 stycznia świętuje sama. W Dzień Babci rodzina ją opuściła, skazując Beatę Tyszkiewicz na samotność. Artystka wyznaje, że nie jest to dla niej łatwe, gdyż doprowadza to ją do rozpaczy. Ma to być najgorszy dzień w jej życiu. Zdaje sobie jednak sprawę z tego, że musi się z tym pogodzić. To samo spotkało ją zresztą na święta Bożego Narodzenia. Zamiast spędzać te wśród bliskich, musi celebrować sama. Dlaczego aktorka mierzy się z przybijającą samotnością? ZOBACZ TAKŻE: Tyszkiewicz szokuje. Ujawniła PRAWDZIWY powód odejścia z "Tańca z Gwiazdami"

Rodzina ją opuściła

Tyszkiewicz wyznaje, że wynika to z miejsca zamieszkania jej córki, Wiktorii. Ta mieszka z rodziną w Szwajcarii, dlatego aktorka swoich bliskich widuje bardzo rzadko. Jak mówi, na Dzień Babci jej wnuki zwykle dzwonią do niej, lub wysyłają wiadomości przez internet. Nie równa się to jednak wcale z kontaktem fizycznym, którego damie polskiego kina brakuje w ostatnich latach. Dlatego też czuje się opuszczona i zapomniana, a święto jej dedykowane zmienia się w najgorszy dzień w życiu. - Bardzo rzadko się z nimi widuję, bo Wiktoria, moja córka, a ich matka, mieszka w Szwajcarii. Na co dzień moje wnuki spędzają czas, bawiąc się telefonem i komputerem. To jest już inna generacja, inne pokolenie - mówi Tyszkiewicz. ZOBACZ TAKŻE: Klasa! W 5 słowach Tyszkiewicz wytrąciła prawicy wszystkie argumenty źródło: gazeta.pl Następny artykuł