Przypominają, co syn Beaty Szydło mówił na kazaniu. Słowa dają do myślenia

Przypominają, co syn Beaty Szydło mówił na kazaniu. Słowa dają do myślenia Źródło: youtube/Studio TV NIEDZIELA/

Tymoteusz Szydło w czasie jednego ze swoich pierwszych kazań powiedział coś, do czego teraz Polacy wracają pamięcią. Ze strony opinii publicznej pojawiły się wątpliwości, czy aby na pewno słowa duchownego były wówczas szczere.

Tymoteusz Szydło podjął zaskakującą dla wszystkich decyzję. Choć początkowo mówił, że od zawsze chciał zostać księdzem, po niedługim czasie od spełnienia marzenia postanowił opuścić mury Kościoła. W mgnieniu oka narodziły się dziesiątki plotek i spekulacji na temat przyczyn tak nagłej decyzji, mimo iż on sam wyjawił, co popchnęło go do tego kroku. Teraz rodacy wrócili pamięcią do jednego z jego kazań i zwrócili szczególną uwagę na słowa, które wówczas padły z jego ust.

Tymoteusz Szydło odchodzi z Kościoła 

Polacy żyją w ostatnim czasie niespodziewaną decyzją syna Beaty Szydło, który oficjalnie poinformował, że porzuca kapłaństwo, a powodem miał być kryzys w wierze, z którym sobie nie poradził. 

- Obecnie moja reputacja jako księdza jest zdruzgotana przez plotki i domysły. Z bólem stwierdzam też, że nie udało mi się pokonać kryzysu wiary i powołania. W tej sytuacji nie pozostało mi nic innego, jak złożyć w kurii diecezji bielsko-żywieckiej prośbę skierowaną do Ojca Świętego o przeniesienie mnie do stanu świeckiego, by uregulować moją pozycję kanoniczną i nie pozostawać w konflikcie sumienia - napisał w oficjalnym oświadczeniu. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ 

Przypominają słowa z jego kazania. Dają do myślenia 

Wystarczyła chwila, by rodacy sięgnęli w głąb pamięcią, a dokładniej do czerwca 2017 roku, gdy ks. Szydło wygłosił na Jasnej Górze kazanie tuż po przyjęciu święceń. Mówił wówczas, że "dobrze pojęta pobożność maryjna powinna prowadzić nas do zgody na boże działanie". Dodał, że w wierze nie chodzi wcale o ilość przebytych pielgrzymek czy zawieszonych w domu świętych obrazów. 

- Ten, kto idzie w swoim życiu po śladach Maryi, jest tym, który pozwala, by w jego szarej codzienności narodził się Chrystus. Kimś, kto zgadza się na pokorne czekanie na realizację Jego woli, w końcu tym, który nie traci wiary pod Jego krzyżem - mówił.

Dzisiaj grzeje: 1. 7-latka zostawiła pracownikowi stacji benzynowej liścik. Gdy mężczyzna go przeczytał od razu zadzwonił na policję

2. TVN podaje wyniki sekcji zwłok 5 nastolatków z lubuskiego. Wstrząsające doniesienia

Opinia publiczna wspomina te słowa i zachodzi w głowę, czy rzeczywiście były one szczere. Niektórzy dopytują również, czy kazanie jest nadal aktualne, skoro rzekomo "podążający śladami Maryi" ksiądz nagle stracił wiarę. Sam Tymoteusz Szydło nie odniósł się do licznych komentarzy próbując najwyraźniej przeczekać największe poruszenie wokół swojej osoby.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Skandaliczne nagranie SOP w sieci. "Z drogi polskie ch***y! Szlachta jedzie"  
  2. W niedzielę zakupów nie zrobisz już nigdzie. Nowy zakaz handlu wykończy nawet Żabkę
  3. Śniadanie, które spala tłuszcz, obniża cholesterol i daje zastrzyk energii na cały dzień. Pokochasz je
  4. Chwilę przed śmiercią nastolatkowie opublikowali w sieci porażający film. Policja dokonała w aucie ścinającego z nóg odkrycia
  5. Do 18-letniego Marcela C. dotarło, że zabił rodziców i braciszka. Wstrząsające wydarzenia w areszcie

Źródło: fakt

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News