Tymański powiedział, że zdradzał. Żona powiedziała, że go zostawia. Teraz mówi, że żartował

Tymański powiedział, że zdradzał. Żona powiedziała, że go zostawia. Teraz mówi, że żartował Źródło: Instagram/tymontymanski

Tymon Tymański właśnie dostaje lekcję, że czasem warto trzymać język za zębami. Nieodpowiedzialne gadulstwo może przynieść przykre konsekwencje. Beztroską wypowiedzią wystawił problemy swojego małżeństwa na widok publiczny.

Tymański uciął sobie swobodną rozmowę z dziennikarzami "Faktu". Zapewne nie spodziewał się, że wypowiedziane przez niego słowa przyniosą aż taki efekt. Trudno dziwić się jednak reakcji jego żony, Marii Natalii. Przyznać się do zdrady na łamach tabloidu? To naprawdę wiele, nawet jak na realia show-biznesu.

Refleksja artysty przyszła jednak za późno. Maria Natalia publicznie przyznała, że kończy związek i odchodzi od męża. Efekt? Długie oświadczenie, opublikowane na Facebooku Tymańskiego, w którym muzyk tłumaczy się ze swoich słów. Według niego były one jedynie niezrozumianym żartem.

Tymański ma kłopoty. Żona odchodzi

- Bez przesady, lubię się napić z moimi fanami. Czasem zdarza mi się wylądować w nie swoim łóżku. Jestem w sumie poliamorystą, a moja obecna żona jest bardzo wyluzowana i mamy cudowny, otwarty związek - mówił w feralnej rozmowie z "Faktem" Tymański. Okazało się, że mimo sześcioletniego małżeństwa słabo zna swoją partnerkę. Maria Natalia nie potraktowała tych odważnych wyznań ze spodziewanym luzem. Przeciwnie, zareagowała dość ostro i sama udzieliła dziennikarzom wypowiedzi.

- Niestety o rzekomym życiu w otwartym związku dowiedziałam się dopiero z wywiadu udzielonego przez Tymona "Faktowi". Nie jesteśmy już razem. Od dłuższego czasu dochodziły mnie słuchy, że mój mąż nie dochowuje wierności, ale nie jestem typem detektywa, który sprawdza wiadomości i wypytuje partnera o każdy szczegół - powiedziała. Jak się okazało, do przyłapania niewiernego męża niepotrzebne były umiejętności Sherlocka Holmesa. Wystarczyło beztroskie podejście Tymańskiego do wywiadów. Maria Natalia przyznaje jednak, że to małżeństwo i tak nie miało przed sobą przyszłości.

- Nie będę ukrywać, że informacja o nie jednej, a wielu zdradach (zwłaszcza o tych, które wydarzały się gdy nasze dzieci były malutkie), była dla mnie bolesna, lecz decyzję o rozstaniu podjęłam wcześniej i niezależnie od tej informacji - mówi. Para ma dwoje dzieci, Teo i Lunę.

Przeprosiny i wyjaśnienia. "Pozwoliłem sobie na żart"

Tymczasem Tymański stara się ratować sytuację i opublikował na Facebooku swoje oświadczenie. Tłumaczy w nim, że jego feralna wypowiedź była tylko dowcipem. Co więcej, artysta nadal uważa, że był to przedni żart. Przeprosił jednak wszystkich urażonych, sam także udzielił wybaczenia.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

- Nadal darzę Marię Natalię sympatią oraz szacunkiem i wybaczam jej wszystko - sam o wybaczenie prosiłem ją w ostatnich tygodniach wiele razy. Chciałbym, aby detale naszego małżeństwa oraz rozwodu pozostały w sferze prywatnej i nie zamierzam kontynuować w mediach rozmowy na ten temat - napisał na Facebooku Tymański.

Maria Natalia odpowiedziała poprzez Instagrama. Opublikowała post, w którym napisała, że nie chce już publicznie wypowiadać się na temat swojego małżeństwa. Ciężko jednak uwierzyć, że to koniec historii, a o małżeństwie Tymańskich już w mediach nie usłyszymy.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Znany aktor spóźnił się na randkę. Gdy przyszedł, dziewczyna już nie żyła. Została dźgnięta 47 razy
  2. Tragedia 22-latki! Grozi jej AMPUTACJA ust! Fryzjerka wstrzyknęła jej wypełniacz w usta. Zemdlejecie, jak zobaczycie te OGROMNE wargi!
  3. Aneta Kręglicka została Miss Świata w 1989 roku. Dziś wygląda tak, że szczęki wylądują wam na podłodze

  4. Jak jutro wejdziecie do Biedronki doznacie szoku. Sklep rozdaje produkty za darmo, Polacy oszaleją

  5. W Polsacie Jackowski wypowiedział słowa, które zmroziły krew w żyłach widzów. Publiczność zamarł

Źródło:

Następny artykuł