Potworny dramat w domu gwiazdy TVP! Było o krok od tragedii

Potworny dramat w domu gwiazdy TVP! Było o krok od tragedii Źródło: Fot. Instagram sylwia_gliwa

TVP to stacja, która wypromowała już wiele gwiazd. Wśród nich znajduje się aktorka, która w dzisiejszym programie śniadaniowym zdecydowała się opowiedzieć o swoim nieodpowiedzialnym zachowaniu. Gdyby nie przestała, mogłoby dojść do tragedii. 

TVP pozwoliło rozwinąć skrzydła pięknej i utalentowanej aktorce - Sylwii Gliwie. Kobieta zagrała między innymi w serialu "Ranczo", gdzie wcieliła się w rolę Weroniki, córki Więcławskich. W dzisiejszym odcinku Dzień Dobry TVN aktorka opowiedziała o swoim zachowaniu, które o mały włos nie nie pozbawiło ją zdrowia.

TVP - jego aktorka się głodziła

Sylwia Gliwa pozazdrościła swojej koleżance szybkiej i spektakularnej utraty wagi. Chcąc uzyskać podobne efekty, spytała znajomą o sposób w jaki osiągnęła swój cel. Okazało się, że przyczyną schudnięcia był brak jedzenia i picie magicznej mikstury opierającej się głównie na dwóch składnikach - cytrynie i pieprzu. Niestety, efekty takich eksperymentów okazały się być zgubne dla zdrowia. - Kiedy zaczęłam pić napój o godzinie dziesiątej, o dwunastej miałam ból głowy, odruchy wymiotne, wszystko się bujało w głowie, oczodoły bolące tak potwornie, że myślałam, że mi wypadną oczy z głowy - opowiedziała aktorka. Kobieta podkreśliła, że dała się skusić na taką metodę, ponieważ ze względu na swoją chorobę nie może rzeźbić swojego ciała za pomocą sportu. - Nie mogę ćwiczyć, mam zapalenie okostnej, więc pomyślałam, że schudnę inaczej - tłumaczyła aktorka.

Dietetyk ostrzega przed nagłymi spadkami wagi

Podczas programu głos zabrała również dietetyk, Iwona Sajór. Wyjaśniła ona, że takie nagłe i rygorystyczne zmiany naszej diety wprowadzają do naszego organizmu sporo zamieszania i mogą wywołać negatywne skutki. - Gdy nie dostarczamy składników odżywczych - tłuszczów, cukrów, węglowodanów, witamin i minerałów - zmienia się cały nasz metabolizm. Kiedy nie mamy dowozu składników odżywczych, uruchamiane są rezerwy najpierw z wątroby, później z tkanki tłuszczowej - jeśli tej jest mało, z mięśniowej. Zaburza się cały metabolizm, równowaga biochemiczna i powstają silne bóle głowy - podkreśliła specjalistka.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Okazuje się, że takie "detoksy" mogą być również bardzo niebezpieczne nie tylko dla metabolizmu i układu pokarmowego. Tego typu praktyki są zgubne również dla naszych nerek. - Może dochodzić do zaburzenia układu sercowo-naczyniowego, bo spada ciśnienie, mogą wystąpić zaburzenia elektrolitowe: za mało sodu, potasu, magnezu. Jeśli toksyny są uwalniane z tkanki tłuszczowej i wchodzą do krwioobiegu, obciążane są nerki. Zachęcam więc, żeby jeść racjonalnie - więcej produktów roślinnych, mniej zwierzęcych, w ten sposób nie gromadzimy dużej ilości toksyn i nie mamy potrzeby organizmu oczyszczać - wyjaśniła dietetyk. Sylwia Gliwa dostała porządną nauczkę. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło, a aktorka więcej nie popełni już takiego błędu.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Natalia Siwiec pod ostrym ostrzałem! Internauci zrównali ją z ziemią
  2. Znaki zodiaku i ich przeszkody na drodze do SZCZĘŚCIA
  3. Dzień Dobry TVN mocno oburzyło widzów! Poruszono bardzo drażliwy temat
  4. Znęcanie się nad psem to jej hobby. Zrobiła coś okropnego swojemu pupilowi
Następny artykuł