Skandal w programie TVP. Oszukani widzowie żądają wyjaśnień

Skandal w programie TVP. Oszukani widzowie żądają wyjaśnień Źródło: YouTube - Dance Dance Dance TVP

TVP wyemitowało wczoraj finałowy odcinek jednego ze swoich najbardziej znanych programów ostatnich miesięcy. Doszło jednak do niemałego skandalu, który rozwścieczył widzów. Oglądający zaczęli domagać się wyjaśnień w związku z nietypowym pomysłem producentów.

TVP wpadła na doskonały pomysł, prezentując w tym roku widzom program "Dance, dance, dance". Fanom bardzo spodobały się taneczne występy celebrytów, którzy mieli za zadanie odtwarzać najbardziej znane choreografie w historii muzyki rozrywkowej. Nasze gwiazdy radziły sobie z tym zadaniem doskonale i wydawało się, że program z pewnością zostanie uznany przez producentów za wielki sukces.

Wczoraj mieliśmy okazję obejrzeć finał znanego show, lecz nieoczekiwanie w jego trakcie doszło do niemałego skandalu. Widzowie nie ukrywają swojej wściekłości i braku zrozumienia w związku z decyzją producentów, która wydaje się zupełnie niezrozumiała. Wiele wskazuje na to, że będzie ona komentowana przez wiele dni, zanim temat zostanie ostatecznie zapomniany.

Decyzja TVP rozwścieczyła widzów

Program "Dance, dance, dance" emitowany na antenie TVP od początku wiosny bardzo podobał się widzom. Nie ukrywali oni, że czerpali przyjemność z oglądania postępów gwiazd na parkiecie. Show było swego rodzaju odpowiedzią na "Taniec z gwiazdami" i również udało mu się zdobyć popularność. Wyniki oglądalności wskazywały na to, że najpewniej po dobiegającym sezonie będziemy mogli mieć nadzieje na kontynuację.

Wczoraj doszło do wielkiego finału, w którym zmierzyły się dwie pary: Wiktoria Gąsiewska wraz z Adamem Zdrójkowskim i siostry Kazadi. Ostatecznie zwycięstwo zapewniły sobie gwiazdy serialu "Rodzinka.pl". Odbyło się to za sprawą głosowania widzów poprzez użycie systemu SMS. Właśnie to wywołało największe oburzenie.

Dowiedzieliśmy się bowiem, że program nie był nadawany na żywo, lecz "z odtworzenia". Oznacza to, że został nagrany wcześniej, a widzowie zaczęli podejrzewać, że program był ustawiony. Wobec tego producenci programu musieli jak najszybciej wytłumaczyć swoją wpadkę, która wywołała poruszenie wśród oglądających.

Skandal w popularnym tanecznym show TVP

Widzowie byli przekonani, że zwycięstwo Gąsiewskiej i Zdrójkowskiego zostało ustalone dużo wcześniej, a głosowanie SMS było jedynie sposobem na zarobienie pieniędzy, który i tak nie miał wpływu na końcowy rezultat. Wszystko zostało ostatecznie wyjaśnione przez jedną z gwiazd, która rozwiała wszelkie wątpliwości.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Okazało się, że zostały nagrane dwie sceny przedstawiające końcowe wyniki. Jedną stworzono na wypadek zwycięstwa sióstr Kazadi, a drugą w razie wygranej pary aktorów z "Rodzinki.pl". Poinformowała o tym Paulina Krupińska.

- Żenujące zachowanie... wyreżyserowaliście nawet zachowanie widzów w studiu? Żenada - pisze jeden z internautów, który wyraża swoją wściekłość wobec zachowania producentów telewizji TVP.

  1. Barbara Kurdej-Szatan w otoczeniu umięśnionych, nagich facetów. Jej mąż będzie podwójnie zazdrosny!
  2. Jak mieszka Beata Tyszkiewicz? Takich warunków NIKT się po niej nie spodziewał. Jej córki wiedzą o tym?
  3. Porażająca wizja Jackowskiego zakłóciła wielkanocny spokój. Wstrząsające słowa o najbliższej przyszłości Polski
  4. Syn Małgorzaty Rozenek w centrum wielkanocnego skandalu. 9-latek powinien poczekać z tym do pełnoletności?
  5. Piekło na wielkanocnej libacji. 38-latek nie żyje, goście trzeźwieją
  6. Najtragiczniejsza Wielkanoc w Polsce od lat. Nie żyje 20 osób, wielu rannych

źródło: Pudelek

Następny artykuł