Telewizja Polska stanowczo odrzuca zarzuty, jakoby była tubą propagandową obecnych władz. W odpowiedzi na takie oskarżenia TVP wskazuje, że jest medium „pluralistycznym”, które prezentuje wszystkie strony politycznego sporu. To badanie pokazało jednak, że wcale tak nie jest.

Dane, które prezentują dominację PiS w TVP, przygotował sam zarząd telewizji dla Rady Mediów Narodowych. Podliczono dokładnie, ile czasu poszczególnym formacjom w Sejmie poświęcono w ciągu września. Wyniki są zaskakujące i pokazują, że partia rządząca może liczyć na znacznie częstsze prezentowanie swoich idei na antenie TVP, niż którakolwiek inna partia.

Zbadano wszystkie setki, wypowiedzi telefoniczne, podliczono czasy, jakie poświęcono na rozmowy z poszczególnymi politykami w studiach. Pod uwagę wzięto wszystkie stacje telewizji publicznej – od TVP1 przez TVP Info po wszystkie regionalne. Wyniki raportu zdziwiły nawet władze największego nadawcy publicznego w Polsce.

PiS górą nie tylko w Sejmie

Gdyby rozdać mandaty do Sejmu wedle czasu poświęconego danej partii w TVP, mielibyśmy sytuację jak z PRL. Prawo i Sprawiedliwość miałoby potężną władzę. Wszystko dlatego, że partii rządzącej poświęcono 43 godziny i 45 minut, Solidarnej Polsce 6 godzin i 36 minut, a Polsce Razem 2 godziny i 43 minuty. W sumie więc Zjednoczona Prawica mogła liczyć na 53 godziny na antenie TVP.

Opozycja może więc narzekać na to, jak rzadko prezentowane są jej poglądy. Najczęściej z partii opozycyjnych pokazywani są politycy Kukiz’15 – 4 godziny 32 minuty. Zaraz po nich są posłowie PO z wynikiem 4 godziny 23 minuty. Następnie Nowoczesna z 4 godzinami i 15 minutami, a na samym końcu znajduje się PSL z wynikiem 1 godzina 56 minut.

Pomylony pluralizm

Wyraźnie widać więc, że formacja rządząca mogła liczyć na ponad 10 razy więcej czasu na antenie TVP niż którakolwiek z partii opozycyjnych. Jak wskazuje opozycja, to dobitny dowód na to, że Prawo i Sprawiedliwość całkowicie zdominowało telewizję publiczną. Posłowie partii opozycyjnych wskazują, że czas antenowy to jednak wierzchołek góry lodowej.

Przekonują, że o pomstę do nieba woła organizacja wielu programów publicystycznych. Ich zdaniem niedopuszczalne jest, by do jednego studia zapraszać kilka osób związanych z władzą i jednego przedstawiciela opozycji. Wówczas dyskusje szybko przeradzają się w brutalne bitwy na słowa.

źródło: wiesci24.pl

Podarte spodnie Prokopa, buty Ziemca i u*** stół Durczoka - największe wpadki w polskiej telewizji [ZOBACZ!]


Jak relaksuje się Beata Szydło? Na to byś nie wpadł! Zaskakujące pasje polityków

...

Zobacz również