Była najbardziej rozpoznawalną twarzą TVP. Została z niczym i z ogromnym kredytem

Była najbardziej rozpoznawalną twarzą TVP. Została z niczym i z ogromnym kredytem

TVP jako jedna z największych stacji telewizyjnych w naszym kraju powinna dbać o swoich pracowników i zapewnić im godziwe warunki życia. Tymczasem okazuje się, że jedna z największych gwiazd TVP po odejściu ze stacji została z ogromnym kredytem do spłacenia i nie ma za co żyć. 

TVP niezwykle lubi głośno przypominać to, że jako jedyna stacja obecna na rynku rozpoczęła swoje nadawanie już w 1952 roku i to ona poszczycić się może najdłuższymi tradycjami i historią. Taki prestiż wiąże się jednak z pewną odpowiedzialnością i poczuciem obowiązku. Wielu Polaków uważa, że Telewizja Polska bardzo nieodpowiednio traktuje swoich pracowników, czego dowodem mogły być liczne zwolnienia, które nastąpiły po zmianie partii rządzącej. Teraz ja jaw wyszło, że jedna z najbardziej rozpoznawalnych twarzy TVP, która również musiała pożegnać się z pracą, z trudnością wiąże koniec z końcem, a dodatkowo wisi jeszcze nad nią ogromny kredyt, którego może nie być w stanie spłacić.

Gwiazda TVP została z niczym

Beata Tadla przez długi czas była jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy TVP. Przez długi czas była gospodynią głównego wydania "Wiadomości", następnie prowadziła program "Dziś wieczorem" oraz poranny magazyn "Kawa czy herbata". W końcu jednak Jacek Kurski zadecydował o jej wyrzuceniu, a dodatkowo określił jej półroczny zakaz konkurencji, co dla wielu osób było całkowicie niezrozumiałe. Jakby mało było jej problemów, rozstała się również ze swoim partnerem Jarosławem Kretem, z którym kobieta zaciągnęła kredyt w wysokości 870 tysięcy złotych na bliźniaka pod Warszawą. W międzyczasie Nowa TV zdjęła program kobiety "24 godziny" z anteny, przez co kobieta została bez środków do życia z ogromnym kredytem. - Gdy pogodynek ją zostawił, zaczęła sama ponosić wysokie koszty utrzymania posiadłości - wyznał znajomy prezenterki w rozmowie z tygodnikiem "Na żywo".



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Beata Tadla przyjmie pomoc od Jarosława Kreta?

Od dawna chodzą plotki, że Jarosław Kret walczy o wybaczenie Beaty Tadli i głośno oferuje jej swoją przyjaźń i pomoc w każdym wymiarze, również tym finansowym. Jak do tej pory nie są znane szczegóły dotyczące ich wspólnego kredytu, lecz skoro kobieta zatrzymała dom, to prawdopodobnie w jakiś sposób stara się spłacić byłego partnera. Teraz pojawiły się głosy, że prezenterka liczy na nawiązanie współpracy z telewizją Polsat, dzięki czemu będzie w stanie spłacić swój ogromny kredyt. Podobno negocjacje trwały już za kulisami "Tańca z gwiazdami", jednak ostatecznie nic z nich nie wyszło. Swoje nadzieje Tadla wiązać ma teraz z nowym kanałem Polsat Rodzina, gdzie mogłaby odpocząć od komentowania polityki. ZOBACZ TAKŻE: 
  1. Jak się odkochać? Jak poradzić sobie z rozstaniem?
  2. MUSIELI UŚPIĆ STAREGO PSA. PRZED ZASTRZYKIEM ZROBILI DLA NIEGO COŚ CUDOWNEGO
  3. Gwiazdor hitowego show TVN upokorzył swoją żonę przed kamerami! Była wściekła
  4. Wyborcy będą w szoku! PiS wejdzie w koalicję z PO i Nowoczesną?
  5. Będzie skandal w Top Model?! Kontrowersje w nowym odcinku
Następny artykuł