Nie żyje uwielbiany gwiazdor TVP. Widzowie w ciężkiej żałobie

Nie żyje uwielbiany gwiazdor TVP. Widzowie w ciężkiej żałobie

TVP przeżywa śmierć swojego redakcyjnego kolegi. Odszedł Grzegorz Russak, który zasłynął jako kucharz i propagator tradycyjnej polskiej kuchni. Smutną informację podał za pośrednictwem portalu społecznościowego lokalny związek łowiectwa.

TVP było miejscem, gdzie pracował przez długie lata. W programie TVP2 emitowano cykliczną produkcję "Ostoja". Nawiązywał on do tradycji polskiego ziemiaństwa i obyczajowości polskiej szlachty. W programie prezentował dania przygotowywane w staropolskim stylu. Często także korzystające z owoców łowiectwa - dziczyzny.

Wielka strata dla TVP. Kucharz nawiązywał do tradycji szlacheckich

Grzegorz Russak był lekarzem weterynarii i doktorem nauk rolniczych. Był pasjonatem i zwolennikiem kuchni myśliwskiej, zwłaszcza potraw z dziczyzną. Wiadomość o śmierci kucharza podał Polski Związek Łowiecki Zarząd Okręgowy w Przemyślu.

- Z głębokim żalem zawiadamiamy, że do krainy wiecznych łowów odszedł kolega Grzegorz Russak. Wspaniały myśliwy, kucharz, autor wielu doskonałych przepisów kuchni myśliwskiej. Niech umiłowana knieja wiecznie mu szumi! - czytamy w serwisie Facebook. Russak miał w chwili śmierci 70 lat.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Nie tylko gotował

Poza gotowaniem w tradycyjny sposób, Grzegorz Russak przez wiele lat był wieloletnim dyrektorem Domu Polonii w Pułtusku. Jego osobistym sukcesem i programem wizytówką był jednak emitowany na antenie telewizji publicznej program "Ostoja". Od lat nagrywany był w "Wielkiej Lipie". Russak był też prezesem Polskiej Izby Produktu Regionalnego i Lokalnego. Charakterystyczną postać żegnają więc nie tylko fani polowań, czy dzikiej kuchni, ale przede wszystkim regionaliści i polska wieś. Russak był doktorem nauk rolniczych. Wielokrotnie wypowiadał się w mediach o tym, że powinniśmy czerpać jak najwięcej z rodzimej kuchni i nie oglądać się wyłącznie z uznaniem na inne tradycje. - Nie powinniśmy bezkrytycznie brać wszystko, co ze świata do nas przychodzi, nawet jeśli to jest głupie. My i tak kupujemy to w ciemno. Bez sensu - mówił dla Kuriera Porannego.

Jakość jedzenia leci na łeb na szyję

Z kolei w wywiadzie dla Polskiego Radia wyznawał, że mimo postępu jakość jedzenia w Europie leci na łeb na szyję. Nie pomagają w tym kontrole - te prowadzi najczęściej sanepid, stąd dotyczą jedynie aspektu czystości lokalu, nie samych składników. Tu zaś królują tanie zamienniki. - No przecież to wszystko jest dzisiaj nie do złapania. Ruszamy wierzchołek góry lodowej, dlatego że dzisiaj w naszej żywności nie ma jakości i nie ma kontroli tak naprawdę, bo ta kontrola jest w zakresie bezpieczeństwa sanitarnego, ale to inne bezpieczeństwo - wyznał w wywiadzie dla Polskiego Radia 7 lat temu.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Niespodziewana, okropna tragedia. Nie żyje najpopularniejszy w kraju kucharz, podróżnik i restaurator
  2. Szanowany gwiazdor odchodzi z TVP. Widzowie nie mogą uwierzyć
  3. Rzucanie przedmiotami, morze łez i emocji! Kuchenne Rewolucje ruszyły z kolejnym sezonem
Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News