Współczujemy. Gwiazda TVP przekazała smutną wiadomość o śmierci dziecka, do dzisiaj nie może się pozbierać

Współczujemy. Gwiazda TVP przekazała smutną wiadomość o śmierci dziecka, do dzisiaj nie może się pozbierać Źródło: .

Gwiazda TVP występująca w bijącym rekordy popularności programie zdecydowała się na bardzo osobiste i jednocześnie bolesne wyznanie. Przyznała, że do dziś nie potrafi pozbierać się po stracie dziecka. Trudno sobie wyobrazić podobny horror.

Na antenie TVP bohaterka programu postanowiła opowiedzieć o swojej dramatycznej przeszłości. Ujawnione przez nią szczegóły zwyczajnie odbierają mowę i tym trudniej jest zrozumieć tragedię, z jaką przyszło jej się zmierzyć. Nigdy nie będzie w stanie zapomnieć o tym, co ją spotkało. Okazuje się, że ból towarzyszy jej do dzisiaj. To straszne. 

Gwiazda TVP w rozrywającym serce wyznaniu. Wciąż cierpi po stracie dziecka 

TVP wymiotowała kolejny sezon "Sanatorium miłości", gdzie jedną z najmłodszych uczestniczek jest Iwona, z zawodu fizjoterapeutka i nauczycielka wychowania fizycznego wychowania. Od ponad roku przebywa na emeryturze, mieszka Radomsku. W jednym z odcinków programu, w czasie rozmowy z Martą Manowską, bohaterka postanowiła bardziej otworzyć się zarówno przed nią, jak i przed widzami i opowiedzieć o swoich bolesnych doświadczeniach.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Zdradziła wówczas, że straciła nie tylko męża. Przed wielu laty powitała na świecie swojego pierworodnego synka, który urodził się z poważną wadą serca. Malec zmarł, jednak Iwona dowiedziała się o tym znacznie później. Gdy chłopiec odszedł, Iwona przebywała w szpitalu, gdzie lekarze walczyli o podtrzymanie jej drugiej ciąży. Z obaw o zdrowie jej i drugiego maleństwa zdecydowano się nie informować matki o stracie syna. 

Dzisiaj grzeje: 1. ''Królowe życia'': Dagmara Kaźmierska będzie miała drugie dziecko? Jej słowa wszystko zdradziły

2. Karol Strasburger zdradził, czego żałuje. Przykre słowa zwłaszcza dla córeczki

 

- Wcześniej pojawiło się coś innego. Może nie porody moich dzieci, bo one były bardzo bolesne, bo każde rodziło się z wadą serca, ale najpiękniejszym, najwspanialszym momentem, który był naprawdę bardzo emocjonalny, to było zobaczenie mojego drugiego syna Marcina bez sinicy po operacji serca. Kiedy leżałam 3 miesiące na podtrzymaniu w szpitalu, żeby zachować w ogóle tą ciążę, bo była bardzo wysoko zagrożona, nie dostałam informacji o śmieci mojego pierwszego synka, który w tym czasie zmarł. Lekarze obawiali się, że mogę stracić drugą ciążę. Tę informację przekazano mi dopiero w bezpiecznym terminie, czyli 3 tygodnie przed przewidywanym porodem - wyznała z wielkim bólem, bohaterka programu TVP. 

Najlepsze newsy dnia:

  1. 13-latek zmarł po lekcji WF-u. Nauczyciel kazał uczniom wykonywać niebezpieczne ćwiczenie
  2. Polscy kibice zaatakowani w trakcie turnieju charytatywnego dla chorej dziewczynki
  3. Nieoficjalne: Wiceminister zapowiedział podwyżkę 500+. Padła konkretna, wyższa kwota
  4. Nikt mu nie wierzył, kiedy mówił, co mała kaczka robi każdego dnia. Wszystko nagrał
  5. Tata latami więził i wykorzystywał swoje dzieci. Mieszkańcy są porażeni

Źródło: radiozet

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News