Afera w TVN24! Żona Ziobry nagle zadzwoniła podczas programu na żywo

Afera w TVN24! Żona Ziobry nagle zadzwoniła podczas programu na żywo

TVN24 tradycyjnie nadawał dziś "Kawę na ławę", gdy do studia zadzwoniła żona Zbigniewa Ziobry ze sprostowaniem ważnej informacji o ministrze. Potem rozpętała się afera, w której udział wziął nie tylko prowadzący Konrad Piasecki, ale także rzecznik Ministerstwa Sprawiedliwości. Awantura jest kolejnym rozdziałem afery z KNF.

TVN24 co niedzielę pokazuje prowadzony przez Konrada Piaseckiego, który zastąpił w tej roli Bogdana Rymanowskiego, program "Kawa na ławę". Do studia zapraszani są przedstawiciele różnych stronnictw, by konfrontując się ze sobą, rozprawiali na temat najistotniejszych obecnie politycznych wydarzeń w kraju. Dziś podjęto sprawę afery, która powoli trawi Komisję Nadzoru Finansowego i bezpośrednio dotyka najważniejszych osób w państwie polskim. Jedną z nich jest minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, na którego barkach spoczywa teraz poprowadzenie śledztwa ws. korupcji w jednym z najważniejszych urzędów. To także on stał się powodem dzisiejszej awantury w studio "Kawy na ławę" i po programie na Twitterze. Wszystko za sprawą sprostowania, z którym zadzwoniła do telewizji jego żona.

Awantura w TVN24

Prezes Komisji Nadzoru Finansowego w zamian za przychylność urzędu i jej negatywnie nastawionego do prywatnych banków członka Zdzisława Sokala miał żądać od prezesa Getin Noble Banku 1 proc. wartości przedsiębiorstwa. Kwota wynosząca 40 milionów złotych miała zostać przekazana za pośrednictwem poleconego przez Marka Chrzanowskiego prawnika. W mediach pojawiła się teoria, jakoby wskazanym radcą był Grzegorz Kowalczyk, a Konrad Piasecki stwierdził na antenie, że mężczyzna jest "kolegą" Zbigniewa Ziobry, co mogłoby wskazywać na powiązania ministra z korupcją w KNF. Ze sprostowaniem tych informacji zadzwoniła do studia żona Zbigniewa Ziobry, która zaprzeczyła znajomości obu panów. DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Informacja podana przez Piaseckiego została nazwana fake newsem przez rzecznika Ziobry, Jana Kanthaka. Jego wpis na Twitterze podał dalej Sebastian Kaleta, wcześniej sprawujący tę  zaszczytną funkcję. - W ogóle red. Konrad Piasecki przed puszczeniem fejka w jakikolwiek sposób próbował zweryfikować swoje przypuszczenia? Przecież kaliber takich doniesień jest bardzo duży i doświadczony dziennikarz powinien mieć tego świadomość. Czy p. Piasecki przeprosi Zbigniewa Ziobre? - napisał. - Wpis Pana Rzecznika jest klasyczna dezinformacją. Powiedziałem że p. Kowalczyk opowiada o tym, że jest kolegą ze studiów i znajomym min. Ziobry. Tyle - odpowiedział na ten zarzut Piasecki.

Zbigniew Ziobro wszczyna śledztwo ws. KNF

Szef resortu sprawiedliwości i Prokurator Generalny w jednym, Zbigniew Ziobro ogłosił, że polecił już wszczęcie śledztwa, którego celem jest wyjaśnienie rozwijającej się coraz szybciej afery w Komisji Nadzoru Finansowego. Jak sam określił, pierwszym stawianym przez niego zarzutem jest przekroczenie uprawnień przez urzędników. - Wskazałem też wstępną kwalifikację prawną, art. 231 par. 2 Kodeksu karnego. To jest przekroczenie przez funkcjonariusza publicznego uprawnień celem osiągnięcia korzyści majątkowej przez osobę trzecią [...] jeżeli zarzuty wskazane przez dziennikarzy w całości lub części potwierdzą się, wobec osób odpowiedzialnych zostaną wyciągnięte konsekwencje wynikające z przepisów prawa - powiedział "Gazecie Wyborczej" Zbigniew Ziobro. ZOBACZ TAKŻE:
  1. Andrzej Duda totalnie pogrążony! Już wszystko jasne, zostanie wezwany
  2. CBA w siedzibie KNF! Służby reagują na aferę taśmową
  3. Pawłowicz bezlitośnie zniszczona! Z tego się nie pozbiera?
  4. Znaki zodiaku i ich ukryte supermoce. Będziesz w SZOKU!
  5. ZNAKI ZODIAKU, które są największymi leniuchami. Kochają spać
źródło: wiadomosci.onet.pl Następny artykuł