Ujawniono kulisy programu TVN. Wyciekły tajemnice stacji, co teraz?

Ujawniono kulisy programu TVN. Wyciekły tajemnice stacji, co teraz?

TVN cały czas stara się o to, aby osoby zasiadające przed telewizorami nie cierpiały na brak wrażeń. Dlatego też dokłada wszelkich starań o konkretną dawkę emocji w swoich czołowych show. Jeden z uczestników hitowego programu zdradził, że czasami, ten dodatek jest większy niż mogłoby się wydawać.

TVN wprowadzając "Ślub od pierwszego wejrzenia" liczył na sukces opierający się na dosyć kontrowersyjnym formacie. Okazało się, że włodarze stacji nie przeliczyli się, a telewidzowie tłumnie lgnęli przed ekrany. Tuż po zakończeniu trzeciej edycji programu na jaw zaczęły jednak wychodzić szczegół, które wiele osób wolałoby pewnie pominąć. Jeden z uczestników wyznał bardzo konkretne szczegóły, które mogą rzutować na odbiór hitowego show.

TVN będzie miało problemy? Uczestnik demaskuje show

Maciej był jedną z osób, które w najnowszej edycji "Ślubu od pierwszego wejrzenia" stanęły na ślubnym kobiercu z nieznajomym, bądź nieznajomą. Specjaliści dopasowali do niego Agatę, jednak para od samego początku nie potrafiła znaleźć wspólnego języka. Uczestnik przyznał, że w dużej mierze związek nie miał przyszłości ze względu na życie na planie filmowym. Stwierdził również, że było to bardzo krępujące, aczkolwiek uzależniające. - Były momenty, kiedy sądziłem, że bez obecności kamer ten związek miałby szanse, ale potem, jak to się odbywa przez miesiąc dzień w dzień, to się przyzwyczailiśmy, żeby nie powiedzieć zżyliśmy z ekipą. Pierwszego dnia po ich wyjeździe to zaczęło mi ich brakować bardziej niż małżonki. Kontakt urwał się prawie od razu. Nie wiem, co u Agaty, obrączki nie mam - wyznał. Dodał również, że nie do końca wierzy w to, iż naprawdę został dopasowany do swojej drugiej połówki na zasadzie dopełniających się połówek. - Ja uważam, że jestem idealnym kandydatem na męża, po prostu z tą moją wybranką nie wyszło z różnych względów. Gdybym trafił na inną kandydatkę, mógłbym pokazać swoje możliwości. Moje nastawienie ewolu… ewalua…. no, przeradzało się w nadzieję, że możemy z tą kandydatką zrobić coś fajnego. Ale kiedy napotkałem opór z drugiej strony, zacząłem się wycofywać - kontynuował.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Maciej postanowił również wyjawić to, że obraz, który przed oczami mieli telewidzowie miał bardzo mało wspólnego z rzeczywistością. Jego zdaniem dochodziło nawet do tak absurdalnych sytuacji, jak przeinaczanie faktów. - Wydaje mi się, że telewizja kłamie. Nie jest to wszystko do końca tak. Owszem, tam się zgadza parę rzeczy, ale część jest przekłamanych, część jest wyciętych z kontekstu, byle pasowało do programu, albo do tego, co lektor powiedział. Zauważyłem, że jak wchodzi lektor, to potem jest wszystko do niego dopasowywane - stwierdził. Widzowie zaczęli zastanawiać się, czy taki obrót spraw może doprowadzić do zakończenia historii ich ulubionego programu. Póki co TVN nie odniósł się w żaden sposób do wyznania Macieja.
ZOBACZ TAKŻE
  1. Fani „M jak miłość” nie dowierzają. Bracia Mroczek mogli nie pojawić się w serialu 
  2. To już przesada. Gwiazda TVP pozuje z martwym zwierzęciem 
  3. Gdzie mieszka Kuba Wojewódzki? Nigdy byście o tym nie pomyśleli 
  4. Znaki zodiaku i ich NAJWIĘKSZE zalety. Jakie ma twój?
Następny artykuł
0 Skomentuj

Którego twardziela z Pierwszej Miłości wolisz?

Komentarze 0

Ocena artykułu