Szczyt bezmyślności? Gwiazdor TVN miał 137km/h na liczniku i robił sobie zdjęcia

Szczyt bezmyślności? Gwiazdor TVN miał 137km/h na liczniku i robił sobie zdjęcia Źródło: youtube.com/tvnpl

TVN zatrudnia wiele postaci, których twarze od lat kojarzą się właśnie z tą stacją. Teraz jeden z nich przypomniał o sobie polskim widzom, jednak w dość skandaliczny sposób. Celebryta bowiem opublikował w mediach społecznościowych zdjęcie w celach rozrywkowych. Jednak internauci szybko dopatrzyli się czegoś innego...

Gwiazdor TVN, kojarzony przede wszystkim z tą stacją, swoim nieodpowiedzialnym zachowaniem wywołał wielką falę krytyki wśród internautów. Uderza ona także pośrednio w samą stację, w której produkcjach często występuje. Początkowo miał to być zwykły, rozrywkowy wpis w mediach społecznościowych, jednak internauci zawsze potrafią dopatrzyć się rzeczy, które wydają się być ukryte.

Maciej Zakościelny chciał wprowadzić żartobliwie w błąd swoich fanów, publikując zdjęcie na Instagramie. Aktor zamieścił także krótki wpis na temat domniemanego zakończenia serialu "Diagnoza", w którym gra jedną z głównych ról. Zdjęcie było zrobione w samochodzie, a internauci zauważyli, że licznik auta wskazywał prędkość 134 km/h.

Gwiazdor TVN ostro skrytykowany przez internautów

Zdjęcie opublikowane przez aktora mogło być spóźnionym primaaprilisowym żartem, na którym jednak niewiele osób się poznało. Za to skrajna nieodpowiedzialność celebryty wzburzyła jego fanów.

- Wraz z moją Renulką "cisnymy" na zdjęcia do Rybnika. Swoją drogą to już chyba ostatni raz, gdy przyjeżdżamy tu z serialem "Diagnoza". Tak moi drodzy, tym sezonem najprawdopodobniej zakończymy przygodę z lekarzami ze Specjalistycznego Szpitala nr 4 w Rybniku. Wszystkich jednak zapraszam do oglądania ostatnich odcinków IV sezonu w każdy wtorek godz. 21.30. Edit: Żartowałem, to nie będzie ostatni sezon serialu - napisał Maciej Zakościelny na swoim Instagramie.

Na opublikowanym zdjęciu internauci zauważyli, że licznik wskazuje prędkość 134 km/h. A więc musiał robić sobie zdjęcie, tak zwane "selfie", jadąc autem z taką prędkością. W dodatku parzył nie na drogę a w obiektyw, co świadczy o skrajnej nieodpowiedzialności aktora. Natychmiast polała się fala krytyki pod jego adresem. Niekiedy nawet bardzo radykalnej.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

- Jaka szkoda, że z tą prędkością nie wjechał w drzewo. Byłoby szkoda drzewa, ale ten pseudo-kierowca miałby lekcję na przyszłość - napisał ktoś, najwidoczniej mocno wzburzony.

- Jak jechał autostradą to przepisów nie złamał. Niemniej jednak jest to nieodpowiedzialne zachowanie - napisał ktoś inny.

Wszyscy zgodnie wskazują, że takie zachowanie nie przystoi osobie, która w pewnym sensie jest wzorem dla części młodych ludzi.

(źródło fot.: Instagram/Maciej Zakościelny)

ZOBACZ TAKŻE

  1. Filip Gurłacz musiał odejść z „M jak Miłość” za karę! Co się stało?
  2. Dziennikarka TVP została zamordowana przez własną córkę. Ta zbrodnia wstrząsnęła Polską
  3. Najbliższy człowiek papieża skazany za pedofilię. Polski duchowny: to prześladowanie
  4. Justyna właśnie znowu odpaliła petardę w kierunku Piotra Żyły. Publicznie pierze brudy kolejny raz
  5. Życie "księżniczki" Marty Kaczyńskiej nagle zamieniło się w bajkę. Tak drogo nie jada niemal nikt
  6. Julia Wieniawa przerywa milczenie i mówi o kolejnej "strasznej" chorobie. Znowu grubo przesadziła?

źródło: Wirtualna Polska

Następny artykuł