TVN dotarł do zaskakujących informacji. Tuż przed wybuchem pożaru Notre Dame zamontowano kamery

TVN dotarł do zaskakujących informacji. Tuż przed wybuchem pożaru Notre Dame zamontowano kamery Źródło: wikipedia.org/Milliped

TVN podał wiadomość, która może mieć decydujący wpływ na śledztwo w sprawie Katedry Notre Dame. Jak się okazuje, w budynku na chwilę przed tragedią zamontowano kamery. To, co pokażą nagrania, jest decydujące.

TVN od samego początku relacjonuje ogromny dramat Francuzów. Od kiedy najpopularniejsza gotycka katedra na świecie stanęła w płomieniach na ustach wszystkich pojawia się to samo pytanie: co było przyczyną pożaru? Okazuje się, że już niedługo będzie można poznać ostateczną odpowiedź. Wszystko dzięki kamerom zamontowanym wewnątrz świątyni na niedługo przed pożarem.

TVN: wewnątrz Notre Dame były kamery. Pomogą ustalić przyczynę pożaru

Dziennikarze TVN dotarli do bardzo istotnych informacji. Według ich relacji, w północnej dzwonnicy została zamontowana kamera poklatkowa. Zapis z nagrania rozpoczął się w poniedziałek około godziny 14:00, a pożar rozpoczął się kilka godzin później. Przez ten czas urządzenie wykonywało jedno ujęcie na 10 minut.

- Na zdjęciach widać dym, wszystko zaczęło się od południowej strony - poinformował przedstawiciel firmy remontowej.

To, co udało się zarejestrować, może pomóc w odpowiedzi na jedno z najważniejszych pytań, jakie męczy wszystkich Francuzów i resztę świata o przyczynę dramatu. Jak na razie podejrzewa się, że wszystko jest dziełem przypadku, a konkretnie usterka instalacji elektrycznej. Nie wyklucza się jednak udziału osób trzecich i ich celowego działania.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Nagrania obecnie są w rękach śledczych, którzy będą analizować cały zebrany materiał. Dokładne przeszukanie świątyni także mogłoby pomóc w rozwiązaniu zagadki, jednak jak na razie to ciągle zbyt niebezpieczne.

Ostatnie chwile przed pożarem budzą wiele wątpliwości. Nie wiadomo, kto zawinił

Przyczyny pożaru to w tej chwili najważniejsza kwestia, jaką próbują ustalić śledczy. Poddają analizie ostatnie chwile przed pożarem, z których wynika, że jako ostatni katedrę opuścił zespół 12 robotników. Mężczyźni montowali rusztowanie na iglicy świątyni, a 17:20 opuścili obiekt. Gdy o 17:50 wszczęto alarm pożarowy, nikogo już nie było w Notre Dame.

- Wyłączyliśmy dźwigi i światła, oddaliśmy klucze. Robotnicy robili wszystko według procedur - poinformował jeden z nich.

Płomienie objęły iglicę i dach poprzecznej nawy. Chwilę później zajął się cały dach świątyni i tylko minuty dzieliły zabytek od całkowitego zawalenia się. Jak podaje TVN, tylko brawurowa akcja strażaków sprawiła, że świątynię można uratować.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Nie żyje brytyjski aktor. Śledczy podejrzewają zabójstwo na zlecenie!
  2. Zbigniew Wodecki miał romans z piękną aktorką? Podobno ukrywał to przed całym światem
  3. 3-letnia córka nie miała siły pozować do zdjęć na Instagrama. Okrutna reakcja matki
  4. "Nie możemy w to uwierzyć". Sławomir Malicki nie żyje
  5. Policja pozwoliła Pudzianowskiemu na burdę w hotelu? Nowe fakty w sprawie
  6. Siedział przy otwartej trumnie żony. To co się wydarzyło, poruszyło nas do głębi

Źródło: TVN24

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News