Jutro TVP wyemituje wstrząsający, "zakazany" film o pedofilii. To odpowiedź na produkcję Sekielskiego?!

Jutro TVP wyemituje wstrząsający, "zakazany" film o pedofilii. To odpowiedź na produkcję Sekielskiego?! Źródło: YouTube/TVNInfo

TVN postanowiło wziąć udział w szerzeniu świadomości na temat zjawiska pedofilii w Kościele. 17 maja o 23.00 przez stację zostanie wyemitowany reportaż Tomasza Sekielskiego pt. "Tylko nie mów nikomu". Jej śladem podąża TVP Info, które na jutro zaplanowało transmisję innego dokumentu o tej samej tematyce. Czym to jest spowodowane?

TVN podjęło decyzję o udostępnieniu drastycznego filmu Sekielskiego tym, którzy do tej pory z powodu braku dostępu do internetu, nie mogli się z nim zapoznać. Niewątpliwie, emisja głośnego materiału przyciągnie przed szklane ekrany miliony Polaków. Już samych odsłon na platformie YouTube jest ponad 18 mln, a wciąż przybywa nowych widzów. Część z nich deklaruje ponowną chęć obejrzenia "Tylko nie mów nikomu", po to, by jeszcze bardziej wczuć się w położenie ofiar. Inni nie są w stanie obejrzeć całości materiału naraz i dzielą go na mniejsze partie. Bazowanie na nastrojach społecznych przysporzy więc znanej stacji telewizyjnej oglądalności.

Zdaje się, że tego właśnie pozazdrościło konkurencyjne TVP, ponieważ już jutro na antenie telewizyjnej będzie można obejrzeć film pt. "Pedofilia". Nie jest to jednak nowe dzieło - dokument został nakręcony w 2005 r., ale mało kto do tej pory wiedział o jego istnieniu. Reżyser filmu, Sylwester Latkowski, wyznał, że już wtedy próbował zwrócić uwagę popularnych mediów i społeczeństwa na ten palący problem. Wtedy jednak żadna ze stacji telewizyjnych nie była zainteresowana wyemitowaniem materiału. 

TVP "wspiera walkę z problemami społecznymi", dlatego wyemituje materiał

Tylko raz zdecydowało się na to TVP2, ale już wkrótce dyrektor stacji, Jan Dworak, podjął decyzję o zaprzestaniu promowania tego filmu. Nie wiadomo do końca, czym jego nagła zmiana zdania była spowodowana. Być może był to wynik pogróżek i lęku, ponieważ z reportażu wyraźnie wynikało, że w przestępstwo pedofilii jest uwikłanych wiele wpływowych osób: ministrów, artystów, księży. Głównym tematem skrywanego dotąd przed Polakami materiałem jest szajka pedofilów, która działała do 2002 r.  W czasie pracy nad dokumentem Latkowski zorientował się w skali problemu - odczuł też, że w społeczeństwie panuje znieczulica dotycząca zjawiska pedofilii:

-Nie polowałem na konkretne osoby. W filmie wskazuje, że w Polsce istnieje system przyzwolenia na pedofilię oraz brak systemu walki z tym zjawiskiem. Doszło do sytuacji, że to media ścigają pedofilii, a nie powołane do tego organy. Mój film to protest przeciwko brakowi działań ze strony odpowiednich organów- stwierdził reżyser w "Dzienniku Polskim". 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ:

Zdaniem autora filmu pt."Pedofilia" media mogły zareagować wcześniej

Film Sylwestra Latkowskiego ukazuje istnienie problemu wykorzystywania małoletnich w różnych środowiskach, nie tylko w tym kościelnym. Gdyby internet był równie popularny w 2005 r., być może już wtedy udałoby się zainteresować widzów przestępstwami na tle seksualnym. Tymczasem dopiero Jacek Kurski, po apelu reżysera, odważył się puścić film. Szkoda tylko, że dopiero po filmie Sekielskiego i poparciu TVN dla tej inicjatywy.

  1. Martyna Wojciechowska była molestowana przez znanego lekarza. „Ufałam mu”
  2. Żona Tomasza Sekielskiego nie jest związana z mediami. Kim jest Anna Sekielska?
  3. Tragiczna wizja Jackowskiego. Ostrzega, że Polacy mają duży problem, najbliższe miesiące mają być koszmarem
  4. Dziś miliony widzów włączą TVN. Telewizja pokaże film Sekielskiego "Tylko nie mów nikomu"
  5. Odbierze wam mowę. Właśnie ujawniono PRAWDZIWY powód rozstania Meghan Markle z pierwszym mężem
  6. Smutne wiadomości obiegły rano polskie media. Nie żyje wielki artysta, który na zawsze zapisał się w historii

Następny artykuł