TVN przez jeden sezon wydawał jego autorski program publicystyczny. Teraz Piotr Najsztub staje przed sądem w związku z wypadkiem drogowym, w którym uczestniczył niewiele ponad rok temu. Dziennikarzowi grozi do trzech lat pozbawiania wolności.

TVN nadawał „Najsztub pyta” przez około rok w latach 2004-2005. Program nie zdobył jednak takiej popularności, by zapewnić sobie byt na antenie na dłuższy czas. Od 2012 roku dziennikarz prowadzi program „Najsztub słucha” na antenie TVN Style.

Największą rozpoznawalność Najsztub zyskał jednak dzięki pracy w radio i prasie, szczególnie w „Gazecie Wyborczej” i „Przekroju”. Na rynku mediowym działa już od 1990 roku, kiedy zaangażował się w reportaże śledcze dla pierwszej z wymienionych wyżej gazet.

Jego karierę od roku niszczy jednak sprawa poważnego wypadku, o spowodowanie którego dziennikarz jest oskarżany. W październiku 2017 potrącił pod Warszawą starszą kobietę.

Dziennikarz TVN oskarżany o spowodowanie wypadku

5 października 2017 roku w Konstancinie-Jeziornej Piotr Najsztub uderzył swoim samochodem w przechodzącą przez przejście dla pieszych 77-letnią kobietę. Staruszka odniosła poważne obrażenia, które zagrażały jej życiu.

Przybyła na miejsce policja stwierdziła dodatkowo, że Najsztub nie miał przy sobie ważnego prawa jazdy, nie posiadał obowiązkowego ubezpieczenia OC oraz aktualnego badania technicznego pojazdu. Otrzymał za to odpowiednio wysokie mandaty, a sprawa trafiła do sądu.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Monika Zamachowska i jej rodzinne sekrety. Nie uwierzycie, kto jest jej kuzynem!

Zasądzona grzywna opiewała na 6 tys. złotych i 10 tys. nawiązki dla poszkodowanej. Dodatkowo dziennikarz zobowiązał się opłacić koszty postępowania, których wysokość ustalono na 6 tys. złotych. Prokuratura domagała się jednak ponownego śledztwa, gdyż uznała karę za zbyt niską.

Pomimo wszystko Najsztub nie przyznaje się do spowodowania wypadku i zarzeka się, że nie był w stanie pokierować swoim pojazdem inaczej. Decyzja prokuratury wiąże się z lekceważącym stosunkiem wobec przepisów ruchu drogowego i bezpieczeństwa samego ruchu.

Nietypowy prezent dla poszkodowanej

Oprócz wysokiej nawiązki Piotr Najsztub w ramach zadośćuczynienia sprawił poszkodowanej kobiecie jeszcze inny prezent. Swoją drogą, ciekawe jak zareaguje na niego wrażliwa na wszelkie przejawy szacunku bądź jego braku prokuratura.

Dziennikarz zdecydował się na pouczenie 78-latki w kwestiach flory, a dokładniej drzew. Oskarżony, aby udobruchać kobietę utrzymującą, że jedynym winnym jej krzywdy jest właśnie on, postanowił o wyłamaniu się z ram tradycji i dał jej dendrologiczną książkę opartą na najnowszych badaniach naukowych. Proces Najsztuba rozpoczął się przedwczoraj. Grozi mu do trzech lat pozbawienia wolności.

– Postanowiłem zamiast kwiatów zazwyczaj w takich przypadkach dawanych, podarować jej książkę, która właśnie wtedy wyszła, o tym, jak porozumiewają się drzewa między sobą. Najnowsze doniesienia naukowe na ten temat – powiedział mediom dziennikarz.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Aktor TVP miał udar mózgu. Już niedługo o jego dramacie usłyszą wszyscy
  2. Zmarła jedna z największych gwiazd Polsatu. Właśnie ujawniono szokujące kulisy jej pracy
  3. Rydzykowi się powodzi! Trzymajcie się krzeseł, wiemy ile zarobiła Telewizja Trwam
  4. Znaki zodiaku i ich ukryte supermoce. Będziesz w SZOKU!
  5. ZNAKI ZODIAKU, które są największymi leniuchami. Kochają spać

Czy Piotr Najsztub jest winny wypadku z Konstancina-Jeziornej?

Zobacz Wyniki

Loading ... Loading ...

TVP kompromituje się nieustannie! Skandaliczne wpadki, które przejdą do historii

źródło: wiadomosci.wp.pl/fakt.pl

Zobacz również