TVN odpalił bombę, po której odechce się Wam jeść. Afera na całą Polskę

TVN odpalił bombę, po której odechce się Wam jeść. Afera na całą Polskę Źródło:

TVN wstrząsnął wszystkimi Polakami, udostępniając reportaż, który ukazał się na antenie TVN24. Pokazane w nim sceny były wstrząsające i z pewnością po obejrzeniu ich wielu osobom odechciało się jeść. Dziennikarze odpalili prawdziwą bombę. Odkryli przerażającą aferę na całą Polskę, która dotyka niemalże każdego z nas. 

TVN odpalił prawdziwą bombę, która jeszcze przed publikacją na antenie wstrząsnęła milionami Polaków. Dziennikarze stacji odkryli przerażającą aferę na całą Polskę, która sięgała na gigantyczną skalę, a jej konsekwencje na pewno - nawet nieświadomie - dotknęły miliony Polaków. Wszystko zaczęło się od niewiele mówiącej wzmianki o uboju chorych krów oraz szczątkowego materiału zapowiadającego reportaż, który właśnie wyemitowany został na antenie TVN 24. Okazuje się, że dziennikarze stacji trafili na potworną aferę, która nigdy nie powinna się wydarzyć. Konsekwencje mogą odbić się na zdrowiu milionów z nas.

Dziennikarz "Superwizjera" TVN trafił na przerażającą aferę

Dziennikarz TVN zdecydował się na odważny krok - zatrudnił się w mazowieckiej ubojni, by na własne oczy przekonać się czy rzeczywiście dochodzi tam do łamania przepisów oraz skandalicznego traktowania tzw. "leżaków", a więc krów, które są chore i nie nadają się na sprzedaż. - Zatrudniłem się w rzeźni, żeby udokumentować i pokazać bestialski i niehumanitarny sposób produkcji mięsa z chorych i padłych krów. Zapraszam na reportaż "Superwizjera" TVN - napisał na swoim Twitterze Patryk Szczepaniak. Wpis błyskawicznie wzbudził ogromne emocje i wprawił w osłupienie miliony Polaków. Reportaż w pełnym formacie zaprezentowany został dziś w TVN24 i z pewnością wielu osobom odechciało się po nim jeść. Informator stacji powiedział dziennikarzom, że na terenie Polski jest mnóstwo zakładów, specjalizujących się w uboju chorego i umierającego bydła, które następnie trafia na sklepowe półki, a dalej na nasze talerze. Podkreślone zostało również, że w internecie znaleźć można ponad 600 ogłoszeń od osób, które chcą kupować i sprzedawać tzw. leżące zwierzęta. Jest to istna żyła złota - zysk z kilograma zdrowej zwierzyny to zaledwie 30 groszy. W przypadku chorego bydła na kilogramie zarabia się już 2 zł. W ten sposób nawet małe zakłady specjalizujące się w obrocie nienadającym się do spożycia bydłem potrafią zarobić nawet 350 tysięcy złotych w skali roku. Informator skierował Patryka Szczepaniaka do jednego z takich zakładów, gdzie ten zatrudnił się jako pracownik. Początkowo nie miał styczności z bestialskim, nielegalnym procederem, z czasem jednak udało mu się dotrzeć do prawdy. Ukrytą kamerą zarejestrował dziesiątki sinych, a nawet zielonych płatów mięsa, często z powycinanymi fragmentami i obrzydliwie śmierdzących. Okazało się, iż wraz z ekipą "Superwizjera" trafił na aferę na całą Polskę, dochodziło tam bowiem do uboju chorych oraz padłych krów, z których mięso następnie trafiało na sklepowe półki.
DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ I FILMEM:

Przerażające sceny uboju chorych krów na antenie TVN24

Reportaż nosił tytuł "Chore bydło kupię" i pokazywał przerażający proceder, który praktykowany był w jednej z mazowieckich ubojni. Na ekranach widzieliśmy ledwo żywe, chore zwierzęta, które wciągane były do hali przy użyciu elektrycznej wyciągarki. Przywożono je ciężarówkami, w których panowały skandaliczne warunki. Następnie były bestialsko zabijane bez obecności weterynarza i nie możemy się okłamywać - mięso z nich dalej trafiało na sklepowe półki, nieświadomymi ofiarami tej wstrząsającej afery zatem niestety są miliony Polaków. Śledztwo dodatkowo wykazało ogromne niedopatrzenia ze strony specjalistów, którzy powinni monitorować cały proceder. Na takim działaniu ubojnie oraz weterynarze zarabiali ogromne sumy pieniędzy. Ostatecznie ekipa TVN wróciła na miejsce wstrząsających wydarzeń z kamerami, rejestrując skandaliczne warunki oraz wzywając policję. W międzyczasie zatrudnione w ubojni osoby starały się wyczyścić podłogę oraz ukryć wszelkie nieprawidłowości. Na miejscu pojawił się powiatowy lekarz weterynarii, który twierdził, że nic o całym procederze nie wiedział. Konające krowy uśpione i przewiezione do utylizacji zostały dopiero nad ranem. Ostatecznie ubojnia została zamknięta przez prokuraturę. tvn pikio.pl tvn pikio.pl ZOBACZ TAKŻE NA PIKIO.PL: 
  1. Omenaa Mensah pokazała swoją CÓRKĘ. Wygląd jak jej KLON!
  2. Tak mieszka Beata Tyszkiewicz? Tego się po niej NIKT nie spodziewał
  3. Skandaliczny marsz narodowców w Auschwitz. „Opinia Żydów się nie liczy”
  4. Jackowski miał wizję o przyszłości UE. Mocno niepokojąca przepowiednia
  5. Wdowa po Mackiewiczu przerywa milczenie. Mąż bardzo źle ją traktował
 
Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News