Została pobita w parku. Ale to na policji przeżyła gorszy koszmar, który wciąż ją prześladuje

Została pobita w parku. Ale to na policji przeżyła gorszy koszmar, który wciąż ją prześladuje

TVN upublicznił zeznania kobiety, która została napadnięta w parku. Co dziwne, całkowicie szczerze przyznaje, że to na komisariacie przeżyła gorsze chwile, niż kiedy była bita przez nieznanego napastnika. Pokazała prawdziwą pracę funkcjonariuszy w nocnych godzinach.

TVN zdecydował się na opowiedzenie historii kobiety, która do dziś zmaga się z nieprzyjemnymi zdarzeniami. Pobicie w parku w późnych godzinach nie zrobiło na niej większego wrażenia - to właśnie zachowanie mundurowych oburzyło ją bez reszty.

TVN: kobieta została napadnięta w parku. Policja potraktowała ją niewłaściwie

Należy zacząć od tego, że 29-letnia Dajana Dangubić zawsze chciała być policjantką i służyć ludziom. Kiedy jej się nie udało, postanowiła spróbować w wojsku. Spełnia się tam z każdym dniem, jest podporucznikiem i jako pierwsza kobieta w Bośni otrzymała własny czołg. Na co dzień jest wrażliwą i czułą kobietą, która miłość przelewa na swoją partnerkę. Dajana jest szczupła i nosi włosy obcięte "na jeża".

W nocy z 29 na 30 czerwca siedziała w parku w centrum Banja Luki wraz ze swoją partnerką. Przed północą zaczepił ją agresywny i nieznajomy facet będący pod wpływem. Kiedy Dajana powiedziała mu, że wcale nie jest mężczyzną, ten zadał jej mocny cios i uciekł. "Nie zdziwiło mnie to, że zostałam pobita, bo wiem, gdzie żyję" - mówiła potem Dajana. Kiedy zadzwoniła na policję, kazano jej po prostu przyjechać na posterunek.

Próbowano wmówić jej, że być może sprowokowała napastnika ubraniem lub zachowaniem

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Kiedy odmówiono przyjazdu patrolu na miejsce, Dajana wraz z partnerką dotarła taksówką na posterunek. Na jej twarzy widniał już spory siniak.

- Zadawali mi pytania w stylu: czy czymś go nie sprowokowałaś? czy nie zrobiłaś czegoś, co doprowadziło do tego, że ciebie uderzył? czy robiłyśmy coś, co wywołało w nim taką reakcję? Siedziałam bez słowa, nie wierząc. Napaść nie ma usprawiedliwienia. Z podejściem tych panów w fotelach jutro ktoś wytłumaczy atak krótką sukienką albo krótkimi włosami. Jako ofiara powinnam była zostać wysłuchana i zrozumiana - opowiadała Dajana tydzień po zdarzeniu.

Dzisiaj grzeje: 1. Uwielbiana gwiazda przez lata ukrywała straszliwą chorobę. Ślady na ciele zasłaniała makijażem, teraz choroba zaatakowała jej twarz [ZDJĘCIA]
2. Nagłe dźwięki z głębi kościoła przerwały ślub. Narzeczony stał jak wryty, panna młoda momentalnie odwróciła się od ołtarza

Jak wspomina, nie było żadnego protokołu, a policjanci notowali wybiórcze zdania długopisem na przypadkowej kartce. Próbowali drążyć tak, by obarczyć winą właśnie ofiarę. Na posterunku była też kobieta i to dopiero ona odpowiednio wysłuchała Dajanę. Kiedy poinformowała, że jest żołnierką, wszystko się zmieniło. Policjanci zaczęli być niesamowicie pomocni, dzwonili do niej i obiecywali, że na pewno coś zrobią w sprawie, a także ją przepraszali i tłumaczyli się, że mieli ciężką noc i sporo problemów. Sprawa do tej pory nie ruszyła z miejsca - nie ustalono, kto mógł napaść kobiety.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Potrzebujesz gotówki? Istnieją dwa banalne sposoby, żeby szybko ją zdobyć
  2. OBRZYDLIWE znalezisko w karkówce. Prawda wywołuje mdłości
  3. Panna młoda zmarła dwa tygodnie przed ślubem. Po jej śmierci narzeczony znalazł w jej telefonie jedno zdjęcie
  4. Zadźgał żonę. Podał powód, opisuje go jedno słowo
  5. Elżbieta II ukrywała chorobę. Wszystko wyszło na jaw, gdy kamery uchwyciły posiniaczone dłonie królowej
  6. Zaszczekał i ocalił rodzinę. Sam nie przeżył, pies bohater

Źródło: TVN24

Następny artykuł