Pilne informacje TVN. Po 25 latach rozwiązano zagadkę jednego z najbardziej tajemniczych zaginięć w historii Polski

Pilne informacje TVN. Po 25 latach rozwiązano zagadkę jednego z najbardziej tajemniczych zaginięć w historii Polski Źródło: pikio.pl

TVN podało informacje o rozwiązaniu tajemniczego zaginięcia z przed 25 lat. Policja po wielu latach dzięki sporemu łutowi szczęścia odnalazła zaginionego mężczyznę. Sprawa jednak nie została w pełni wyjaśniona.

TVN poinformował o dotarciu przez policję do poszukiwanego Stanisława G. Mężczyzna zaginął 25 lat temu, a teraz udało się odnaleźć szczątki mężczyzny. Mimo wszystko wciąż nie wiadomo kto dokładnie odpowiadał za jego śmierć, choć istnieją w tej kwestii dosyć oczywiste podejrzenia. To jednak za mało, aby postawić zarzuty.

Zaginął 25 lat temu. TVN poinformowało o powrocie do sprawy po 25 latach od zniknięcia mężczyzny

Sprawa wróciła do śledczych przez całkowity przypadek. Na trop szczątków Stanisława G. natrafiono, gdy jego dom spłonął 25 lat po jego zaginięciu. Mieszkał w nim jego syn Tomasz oraz partnerka Genowefa. Dom zamieszkiwała również inna rodzina. Pewnego dnia, Stanisław G. zwyczajnie zniknął.

- Często dochodziło do awantur, libacji alkoholowych, słychać było krzyki i szarpaniny. Pewnego dnia Stanisław G. zniknął bez śladu. Nikt go nie widział ani nie wiedział, co się z nim stało. Nikt go nie szukał - informowała prokuratura.

Według informacji sąsiadów, Tomasz T. podczas libacji alkoholowych miał mówić, że "usunął" Stanisława G. i ten nigdy nie wróci. Szczególnie, że niedługo po zaginięciu mężczyzny jego syn postawił w pokoju murowaną ścianę. Ponadto z tego pomieszczenia miał się wydobywać nieprzyjemny zapach. Podejrzewano, że w ścianie zamurowano zwłoki Stanisława. Inni zaś podejrzewali, że mężczyzna uciekł i żyje z dala od swojej rodziny.

Po przesłuchaniu znaleziono szczątki zaginionego. Ale to wciąż nie rozwiązuje w pełni sprawy

Po tym, jak spłonął budynek, śledczy po uzyskaniu zgody Tomasza T. (który początkowo nie chciał jej udzielić), przeszukali zgliszcza. Jednak nie znaleźli nigdzie ludzkich szczątków. Podejrzany dalej był przesłuchiwany przez prokuraturę, aż zdradził, gdzie zostały ukryte zwłoki Stanisława G. Wskazał na las, który znajdował się półtora kilometra od spalonego domostwa.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Śledczy udali się na miejsce i rozpoczęli poszukiwania we wskazanym miejscu. Po wykopaniu dołu na głębokość dwóch metrów, udało im się znaleźć szmaciany worek w środku znajdowały się ludzkie kości. Co jednak najciekawsze - na podstawie szczątków udało się ustalić, że zwłoki w ziemi zakopane były od 8 do 10 lat. Dla przypomnienia - mężczyzna zaginął w 1993 roku, czyli 25 lat temu.

Dzisiaj grzeje: 1. Uwielbiana gwiazda przez lata ukrywała straszliwą chorobę. Ślady na ciele zasłaniała makijażem, teraz choroba zaatakowała jej twarz [ZDJĘCIA]
2. Tylko na chwilę spojrzał na telefon. Po 7 sekundach już nie żyli mama, córka i dwóch synów

Ponadto na podstawie analizy kości czaszki udało się ustalić, że Stanisław G. zginął od uderzenia ostrym, twardym narzędziem - takim jak np. siekiera. Nie ma wątpliwości, że w śmierć była zamieszana osoba trzecia. Jedyne osoby, które mogą wiedzieć coś więcej - Tomasz T. oraz Genowefa - odmówiły zeznań. Sprawa została umorzona ze względu na zatarte ślady (spalony dom, rozłożone szczątki).

Najlepsze newsy dnia:

  1. Potrzebujesz gotówki? Istnieją dwa banalne sposoby, żeby szybko ją zdobyć
  2. OBRZYDLIWE znalezisko w karkówce. Prawda wywołuje mdłości
  3. Panna młoda zmarła dwa tygodnie przed ślubem. Po jej śmierci narzeczony znalazł w jej telefonie jedno zdjęcie
  4. Zadźgał żonę. Podał powód, opisuje go jedno słowo
  5. Elżbieta II ukrywała chorobę. Wszystko wyszło na jaw, gdy kamery uchwyciły posiniaczone dłonie królowej
  6. Zaszczekał i ocalił rodzinę. Sam nie przeżył, pies bohater

Źródło: TVN

Następny artykuł