Prawo i Sprawiedliwość powołało specjalną komisję śledczą, która ma zająć się sprawą Amber Gold. W jej skład będzie wchodziło 11 członków z różnych klubów parlamentarnych. Pojawiają się jednak wątpliwości, jaki jest prawdziwy powód jej powołania.

Zbadanie tej sprawy  przez sejmową komisję śledczą jest podyktowane koniecznością ustalenia i wskazania przyczyn braku działań ze strony organów i instytucji publicznych w stosunku do podmiotów z Grupy Amber Gold w okresie prawie trzech lat, których podjęcie pozwoliłoby uniknąć wyrządzenia tak znacznej szkody, tak wielu osobom – czytamy w oficjalnym uzasadnieniu uchwały.

Co do tego, czy przedstawiona wyżej przyczyna jest prawdziwa, wątpliwości ma Donald Tusk. Jego zdaniem, komisja powstała po to, żeby ściągnąć go do Polski i uprzykrzyć życie (Tusk zostanie wezwany do kraju w charakterze świadka). Premier stwierdził jednak, że „nawet mu tego brakowało” bo w ostatnich latach, kiedy ciągle działał jeszcze w Polsce, PiS obawiał się debaty z nim.

–  Czytam komentarze i opinie i chyba jest w nich dużo prawdy, że komisja powstała po to, żeby ściągnąć mnie do Polski i podokuczać. Nie mam co do tego wątpliwości – mówił Tusk.

– Nawet mi tego brakowało przez ostatnie lata, bo nikt z PiS-u nie chciał stanąć ze mną do debaty przez ostatnie lata, to może to będzie taka zastępcza debata. Niech się obawiają ci, którzy wzywają. […] Kiedy słyszę, jak często kłamstwo używane jest jako podstawowe narzędzie w polityce, a myślę, że tak dzisiaj jest w wykonaniu liderów zwycięskiego obozu – ja często jestem przedmiotem tych kłamstw – to już nie jako polityk, ale tak po ludzku mam ochotę przyjechać i powiedzieć: kłamiecie, prawda wygląda zupełnie inaczej – dodawał.

źródło: wprost

...

Zobacz również