Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk podpadł Andrzejowi Dudzie. Prezydent elekt nie doczekał się pisemnych, oficjalnych gratulacji. 

Tusk wstrzymał się z oficjalnymi gratulacjami na rzecz… kilkunastu słów na Twitterze. Tym samym były premier nie dołączył do grona prezydentów USA, Francji, Federacji Rosyjskiej czy kanclerz Niemiec, którzy postanowili formalnie pogratulować Dudzie.

„Gratulacje dla prezydenta-elekta Andrzeja Dudy. Mam nadzieję, że współpraca z instytucjami unijnymi będzie tak dobra jak w ostatnich latach” -napisał Tusk na Twitterze.

Zachowanie Tuska wzbudziło sporo kontrowersji. Na ten temat wypowiedział się w radiu RMF FM Paweł Graś, były współpracownik Tuska, sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów za rządów obecnego przewodniczącego Rady Europejskiej.

„Pewnie czas na oficjalne gratulacje i na oficjalne kontakty przyjdzie w momencie oficjalnego objęcia urzędu przez pana prezydenta-elekta” – mówił Graś.

Co do wpisu na Twitterze, Graś podkreślił, że „takie mamy czasy”.

Polub Pikio.pl, by być na bieżąco:

źródło: niezależna.pl

...

Zobacz również