Trybunał Konstytucyjny Przyłębskiej własnie pomógł Andrzejowi Dudzie. Wyplątali go z tarapatów

Trybunał Konstytucyjny Przyłębskiej własnie pomógł Andrzejowi Dudzie. Wyplątali go z tarapatów Źródło: TVP Info

Trybunał Konstytucyjny podjął właśnie decyzję w bardzo ważnej sprawie. Odetchnął przede wszystkim Andrzej Duda, który miał na swoich barkach ciężką międzynarodową aferę. Decyzja sędziów pod przewodnictwem Julii Przyłębskiej stoi jednak w sprzeczności z wolą Zbigniewa Ziobry.

Trybunał Konstytucyjny podjął właśnie decyzję dotyczącą jednej z najbardziej kontrowersyjnych ustaw zarządzonych przez Prawo i Sprawiedliwość. Dotyczy ona Instytutu Pamięci Narodowej i stała się kością niezgody pomiędzy Polską a m.in. Izraelem i USA. Sędziowie przychylili się w końcu do stanowiska Andrzeja Dudy, który kwestionował konkretne zapisy dokumentu.

Trybunał Konstytucyjny zgodził się z Dudą. Zapisy ustawy wbrew konstytucji

Trybunał Konstytucyjny nie pozostawił żadnych wątpliwości co do ustawy o IPN. Sędziowie uznali właśnie za niekonstytucyjny zapis, który mógł się przyczynić do pogorszenia relacji z Ukrainą. Przypominamy, że na początku 2018 roku do ustawy wprowadzono zapis traktujący o zbrodniach "ukraińskich nacjonalistów". Orzeczenie Trybunału zakłada, że powyższe sformułowanie jest zbyt ogólne i jednocześnie ogranicza prawa i wolność jednostek. Wadliwe zapisy ustawy nie tylko przekładały się na możliwy wzrost napięcia w relacjach międzynarodowych, ale także niosły ze sobą wielkie konsekwencje w rodzimym aparacie prawa. Za podważanie zbrodni bardzo szeroko pojętych "ukraińskich nacjonalistów" groziło bowiem do trzech lat więzienia. Mogło to w dużym stopniu wpływać na zaniechanie jakichkolwiek dyskusji dotyczącej wspólnej historii obydwu narodów. Sędzia Przyłębska pokazała tym wyrokiem, że nie ma mowy o jakichkolwiek ustępstwach względem Zbigniewa Ziobry. Prokurator Generalny był przecież jednym z największych orędowników wcześniej wspomnianego sformułowania. Stosowne pismo w tej sprawie do dzisiaj można znaleźć zarówno w ministerstwie sprawiedliwości, jak i w Trybunale Konstytucyjnym.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Opinia zszargana jedną ustawą

Kontrowersyjna ustawa o IPN wprowadziła spore zamieszanie w kontaktach z sojusznikami na arenie międzynarodowej. Największe emocje budził zapis wprowadzający nowy rodzaj przestępstwa. Za "sprzeczne z historycznymi faktami przypisywanie państwu lub narodowi polskiemu odpowiedzialności za zbrodnie II wojny światowej" można było trafić do więzienia nawet na trzy lata, bądź otrzymać karę grzywny. Nie niweluje to jednak wszystkich zagrożeń, które może wywołać ustawa. Przepisy cały czas umożliwiają domagania się odszkodowania za "naruszenie dobrego imienia polskiego państwa i narodu". Podobnie, jak w poprzednich zapisach, nie do końca określono, co mieści się w tym przedziale. - Ryzyko samego składania pozwów przeciwko badaczom i rodzinom ofiar Holocaustu rzeczywiście istnieje, bo żadnej organizacji społecznej nie można zabronić złożenia nawet najbardziej niesłusznego pozwu - tłumaczy radca prawny Wojciech Kozłowski w rozmowie z portalem oko.press.
ZOBACZ TAKŻE NA PIKIO.PL
  1. Chcieli sprawdzić, za co Kurski dostał ponad milion. Odpowiedź ścięła ich z nóg 
  2. Miał być koniec z nienawiścią. Bulwersujące zdjęcie z Kaczyńskim podbija internet 
  3. Ile zarabia Grażyna Torbicka? Zarobki dziennikarki przyprawią was o ZAWRÓT GŁOWY!
  4. Córka prezydenta jest oszałamiająco PIĘKNA! Aż trudno uwierzyć, co robi ze swoim życiem
  Następny artykuł
0 Skomentuj

Komentarze 0

Ocena artykułu