Na tragedii Polaka z Berlina najbardziej obłowi się... polska skarbówka

Na tragedii Polaka z Berlina najbardziej obłowi się... polska skarbówka Źródło: fot. flickr

Kilka dni temu David Duncan rozpoczął zbiórkę pieniędzy dla rodziny zabitego w Berlinie Polaka, który przed śmiercią próbował powstrzymać terrorystę. Brytyjczycy okazali się naprawdę hojni.

– Nie znam Łukasza Urbana, ale jego historia mną wstrząsnęła, nawet nie wyobrażam sobie, jak może czuć się jego rodzina w tej okropnej chwili. Żadne pieniądze nie przywrócą Łukaszowi życia, ale mam nadzieję, że pomogą jego rodzinie – napisał Duncan na stornie zbiórki. W ciągu 6 dni Brytyjczycy zebrali już ponad 171 tysięcy funtów. Oznacza to, że do celu - 191 tysięcy - brakuje naprawdę niewiele.  Kiedy granica zostanie osiągnięta, pieniądze zostaną wpłacone na rzecz rodziny zamordowanego w Berlinie kierowcy. Ogromna część kwoty powędruje jednak na cel inny, niż życzyliby sobie tego wpłacający. Aż 20% zebranych pieniędzy zasili konto fiskusa. Oznacza to, że rodzinie zabitego kierowcy przejdzie koło nosa prawie 200 tysięcy złotych, które będą mogli wydać politycy. - Niestety, nie może tu być mowy o żadnym zwolnieniu podatkowym, które można byłoby zastosować. Oczywiście cel jest słuszny i zapewne wszyscy zgadzamy się, że nie powinien powstawać tu obowiązek podatkowy, ale czytając przepisy literalnie nie widzę tu żadnej innej możliwości - mówi Łukasz Bączyk, ekspert podatkowy Crido Taxand. źródło: money.pl

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News