Hodowcy się poddają, można wejść na ich pole i za darmo uzbierać sobie truskawek, malin czy ogórków

Hodowcy się poddają, można wejść na ich pole i za darmo uzbierać sobie truskawek, malin czy ogórków Źródło: keem1201 Pixabay.com

Truskawki i ich ceny to ostatnio przedmiot ożywionej dyskusji. Amatorzy tych czerwonych pyszności mają w tym roku spory orzech do zgryzienia, gdyż truskawki swoje kosztują i wypełnienie nimi koszyka może znacząco odbić się na naszej kieszeni. Hodowcy truskawek stawiają jednak czoła innej przeciwności losu i z racji bezradności, spora część z nich zdecydowała się poddać i zaprosić na swoje pola chętnych do samodzielnego zbioru.

Truskawki, odkąd pojawiły się na targowiskach, kuszą nas swoim smakiem i zapachem. Niestety hodowcy, którzy dostarczają je do sprzedawców muszą z powodu epidemii koronawirusa borykać się z problemem braku pracowników sezonowych, a ponadto nie wszędzie owoce obrodziły na tyle obficie, aby opłacało się zatrudnienie ludzi do ich zbierania. Zdecydowali się na nietypowe rozwiązanie.

Jeśli chcesz truskawki, to przyjedź i je sobie zbierz

Truskawki to niejedyne owoce jakie można znaleźć w serwisie myzbieramy.pl, ponieważ portal w tym roku wręcz pęka w szwach. O pomyśle i idei przyświecającej serwisowi opowiedział "Gazecie Wyborczej" jego założyciel Mirosław Biedroń. Nie ukrywa, że zainspirował się amerykańskimi pomysłami i zwyczajnie przeniósł je na polski rynek, a w tym roku portal cieszy się sporym zainteresowaniem. Zrzesza on hodowców, którzy zapraszają na swoje pola ludzi, chcących w zamian za owoc lub warzywo pomóc w zbiorach. Czasem zapłatą jest wymiana polegająca na tym, iż co drugi koszyk idzie do właściciela hodowli. Jeśli tylko masz ochotę na truskawki za bezcen lub za darmo wyszukaj na wyzbieramy.pl najbliższego zapraszającego do siebie farmera. Jedź i zbierz.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ:

Chętnych nie brakuje

- Ludzie chętnie płacą za to, co zbiorą, o ile cena jest niska. Czasami to jakaś mała opłata, czasami wystarcza sama pomoc. Niektórzy gospodarze dogadują się na przykład z gośćmi, że ci zbiorą jeden koszyczek dla siebie, jeden dla nich. Wielu ogłaszających się traktuje takie zbiory jako inwestycję w relacje z ludźmi. Tworzą siatkę przyszłych klientów, którzy wrócą do nich po płody rolne, a może zaproszą innych - powiedział w rozmowie z dziennikarzem "Gazety Wyborczej" pomysłodawca Mirosław Biedroń. Ta wiadomość na pewno ucieszy wszystkich, którzy nie mogą pozwolić sobie na truskawki z racji ich wysokiej ceny. Stanowi też świetny przykład na walkę z marnowaniem żywności, a o tej jeszcze nie tak dawno temu było głośno z racji wyrzucenia masy truskawek na śmietnik przy jednym z bydgoskich targowisk.

Dzisiaj grzeje: 1. Pierwsza dama trafiła do szpitala z powodu koronawirusa. Wiadomo, jaki jest jej stan, smutne informacje przekazały media z Ukrainy

2. Wstrząsające wiadomości obiegły media. Nie żyje 32-latka

To świetny sposób na spędzenie czasu z dziećmi

Pojechanie do hodowcy i zebranie truskawek z jego pola nie tylko jest opłacalne, a przy tym korzystne zarówno dla klienta jak i hodowcy. Jest to także świetny pomysł na spędzenie czasu z dziećmi. Część farmerów otwarcie przyznaje, że nie ma nic przeciwko organizowaniu pikników czy zabawy ze zwierzętami w ich gospodarstwie. Dodatkowo dzieci, zbierając truskawki, poznają wartość pracy i na pewno wyciągną z tego cenne doświadczenie.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Robert zamówił skromny obiad dla 2 osób nad polskim morzem. Dostał paragon i zastygł, musiał zapłacić 200 zł, ceny orbitują
  2. Wielki dzień w życiu Adama Małysza. "Orzeł z Wisły" aż otworzył szampana (FOTO)
  3. Żywioł uderzy z wielką siłą w jednej części Polski. Trzeba uważać, duże niebezpieczeństwo dla mieszkańców
  4. Przykre wieści o królowej Elżbiecie, nastąpił koniec. Nadeszła chwila, której wszyscy się obawiali
  5. GIF pilnie wycofuje leki z aptek. Chodzi o bardzo popularne preparaty
  6. Stan zdrowia Pierwszej Damy nagle się pogorszył. Trafiła do szpitala, niepokojące doniesienia trafiły do mediów z Ukrainy

Źródło: Fakt

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News