Trump wyjątkowo bezpośrednio o Paryżu. Opowiedział historię swojego przyjaciela

Trump wyjątkowo bezpośrednio  o Paryżu. Opowiedział historię swojego przyjaciela

Donald Trump jest znany ze swojego stanowczego podejścia do imigrantów, czego wyraz dał podpisując dekret zakazujący wjazdu ludziom z części krajów muzułmańskich. Nic więc dziwnego, że jego podejście do obecnej sytuacji we Francji jest conajmniej sceptyczne. 

- Bezpieczeństwo narodowe zaczyna się od bezpieczeństwa granic. Zagraniczni terroryści nie będą mogli uderzyć w Amerykę, jeśli nie będą mogli wjechać do naszego kraju - mówił Trump odnosząc się do podpisanego przez siebie dekretu.

Dokument zakazywał wjazdu do USA obywatelom Iraku, Iranu, Syrii, Libanu, Jemenu, Sudanu, Libii oraz Somalii, jednak amerykański sąd uznał go za niekonstytucyjny. Teraz Trump będzie szukał sposobu na zanegowanie sądowej decyzji.

- Popatrzcie, co się dzieje w Europie! (...) Mam przyjaciela, to ktoś bardzo bardzo ważny. On uwielbia Miasto Świateł. Latem każdego roku jeździł do Paryża z żoną i rodziną. Nie widziałem go od dawna i mówię mu: Jim, jak tam Paryż? Nie jeżdżę tam już. Paryż nie jest już Paryżem. Dzisiaj nawet nie myśli o tym, by tam jechać - opowiadał Trump.

 
Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News