Donald Trump nie przestaje szokować światowej opinii publicznej. Tym razem jego słowa oburzyły lewicowe środowiska.

Polityczni przeciwnicy zarzucili amerykańskiemu prezydentowi, że ten zbyt późno potępił ataki białych nacjonalistów w mieście Charlottesville. W odpowiedzi stwierdził on, że przed oficjalną reakcją musiał zapoznać się ze szczegółami sprawy.

Nie należy się spieszyć z oceną, jeśli nie zna się dobrze wszystkich faktów – stwierdził Trump.

To jednak nie te słowa rozwścieczyły lewicowców do czerwoności. Ich oburzenie dotyczyło wypowiedzi, w której prezydent zauważył, że przejawy „nienawiści, bigoterii i przemocy” pochodzą z wielu stron, także z lewicowych środowisk. Dodał, że „nie wszyscy, którzy byli w Charlottesville, to neonaziści i biali supremacjoniści”.

Czy oni są bez winy? – zapytał retorycznie Donald Trump.

źródło: wolnosc24.pl

...

Zobacz również