Nie jest tajemnicą, że część największych amerykańskich mediów nie sprzyja Donaldowi Trumpowi podczas kampanii prezydenckiej. Dla CNN może się to skończyć naprawdę źle, gdyż prezydent elekt zaczął odmawiać odpowiadania na ich pytania.

Podczas konferencji prasowej prezydenta Trumpa, dziennikarz CNN postanowił zadać mu pytanie. Miliarder przerwał mu jednak twierdząc, że nie będzie odpowiadał CNN, gdyż stacja podaje „kłamliwe informacje”.

– Nie ty, nie ty. Twoja organizacja jest okropna, nie zamierzam pozwolić ci zadać pytania. – mówił Trump. Kiedy dziennikarz zaczął dyskutować, rzecznik prezydenta Sean Spicer zagroził, że z sali wyniesie go ochrona.

To samo będzie działo się z innymi dziennikarzami CNN. Jeśli będą upierać się przy zadawaniu pytań, będą wyprowadzani przez ochronę.

O co chodzi?

Do ostrego konfliktu na linii CNN-Trump doprowadził materiał stacji dotyczący rzekomego raportu rosyjskich służb wywiadowczych. Według CNN, członkowie wywiadu USA donieśli Trumpowi, że Rosjanie przygotowują raport składający się kompromitujących go informacji.

Z medialnych, niezweryfikowanych doniesień wynika, że kiedy Trump przebywał w Moskwie, to zatrudnił prostytutki, aby… oddały mocz na łózko, na którym wcześniej spali Michelle i Barack Obama. Między innymi ta informacja miała znaleźć się w rosyjskim raporcie na jego temat. Sam Trump twierdzi jednak, że do sytuacji z prostytutkami nigdy nie doszło, a rosyjski raport nie istnieje. Wszystko zaś miało być prowokacją internauty.

...

Zobacz również