Podczas ostatniej debaty Republikanów w Houston (Teksas), Marco Rubio zadał Donaldowi Trumpowi mocny cios używając do tego argumentu o Polakach. Znany z ciętych ripost Trump, tym razem miał problem z mocną odpowiedzią. Wymiana zdań z Polakami w tle odbija się szerokim echem w Stanach Zjednoczonych i może poważnie wpłynąć na wynik kluczowych wyborów w 12 stanach, które odbędą się 1 marca (tzw. Super Tuesday). 

Marco Rubio z Florydy, który cieszy się wsparciem partyjnego establishmentu Republikanów, skierował w stronę Trumpa argument odnoszący się do nielegalnej imigracji, którą miliarder zdecydowanie potępia. Podczas debaty, Rubio przywołał fakt, że Trump jako biznesmen, przy budowie swojego wieżowca na Manhattanie (Trump Tower), nielegalnie zatrudniał Polaków i innych imigrantów, a nie Amerykanów.

– Jeśli Trump będzie budował mur na granicy z Meksykiem w taki sam sposób, jak budował Trump Tower, to znowu zatrudni nielegalnych imigrantów – powiedział Marco Rubio.

– Wystarczy w wyszukiwarkę Google wpisać: „Donald Trump and Polish workers” (po polsku: Donald Trump oraz polscy robotnicy” – dodał informując, że Trump będzie musiał za zatrudnienie Polaków zapłacić wysoką karę orzeczoną przez sąd.

– Nic nie wiesz o biznesie; psujesz wszystko za co się weźmiesz – odpowiedział Trump.

– Nie wiem nic o bankructwie czterech firm. Gdyby Trump nie odziedziczył 200 mln dolarów, to wiecie, co by dziś robił? Sprzedawałby zegarki na Manhattanie – zripostował Rubio.

Komentatorzy oceniają, że wymiana zdań na temat polskich robotników, może znacząco wpłynąć na wynik wyborów. Marco Rubio wyrósł na najgroźniejszego rywala Donalda Trumpa, jeśli chodzi o kandydata Republikanów. W grze jest jeszcze senator Ted Cruz. Jednakże, póki co, Trump nadal prowadzi w każdym sondażu. W obozie Demokratów, walka toczy się pomiędzy Berniem Sandersem a Hillary Clinton.

źródło: newsweek

Zobacz również